Stomatologia wraca do gry
Choć wiele wyzwań z ostatnich czterech lat pozostaje aktualnych, trudno nie dostrzec, że był to czas przełomu i wzmocnienia pozycji lekarzy dentystów w systemie ochrony zdrowia.

Znaczącą rolę odegrał w tym samorząd lekarski. Konsekwentnie zabiegał zarówno o poprawę warunków wykonywania zawodu lekarza dentysty, jak i o rozwój systemowych rozwiązań w obszarze opieki stomatologicznej. Efektem tych działań są konkretne zmiany – od powołania Rady ds. Rozwoju Stomatologii przy ministrze zdrowia, przez poprawę wycen świadczeń stomatologicznych, po skuteczne działania ograniczające nadmierną biurokrację.
Forum dialogu
Jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń było powołanie – już na początku kadencji – Rady ds. Rozwoju Stomatologii przy ministrze zdrowia. Od lat eksperci podkreślali, że stomatologia mimo ogromnego znaczenia dla zdrowia publicznego pozostawała na marginesie strategicznych debat dotyczących systemu ochrony zdrowia. Powołanie Rady stworzyło stałą platformę dialogu między środowiskiem lekarzy dentystów a administracją publiczną.
W takim gronie możliwa stała się dyskusja o najważniejszych wyzwaniach stojących przed stomatologią – od organizacji opieki, przez finansowanie świadczeń, po kwestie kształcenia kadr. W Radzie znaleźli się konsultanci krajowi w dziedzinach stomatologicznych, przedstawiciele Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, NFZ, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz departamentów Ministerstwa Zdrowia.
– Jej powstanie samo w sobie było wielkim osiągnięciem samorządu lekarskiego. Do lipca 2022 r. nie mieliśmy w Ministerstwie Zdrowia przedstawiciela reprezentującego środowisko lekarzy dentystów. To bardzo ważne, bo problemy stomatologów różnią się od tych ogólnomedycznych – podkreśla w rozmowie z „Gazetą Lekarską” prof. dr hab. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej i członek Rady. Jak dodaje, wcześniej podczas spotkań z ministrem postulaty stomatologów ginęły wśród problemów zgłaszanych przez inne specjalności.
Powstanie Rady przyniosło również inny efekt – integrację środowiska. – Dentyści wreszcie zaczęli mówić jednym głosem, co ułatwia prowadzenie rozmów z ministerstwem. Szerokie spektrum osób zasiadających w tym gremium sprawia, że postulaty Rady są spójne z oczekiwaniami całego środowiska lekarzy dentystów – mówi Paweł Barucha, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej i pierwszy przewodniczący Rady.
Zmiany w wycenach
Jednym z najczęściej podnoszonych problemów w ostatnich latach były wyceny świadczeń stomatologicznych finansowanych przez publicznego płatnika. Przez długi czas nie nadążały one za rosnącymi kosztami prowadzenia gabinetów. Drożejące materiały stomatologiczne, energia, sprzęt czy wynagrodzenia personelu sprawiały, że realizowanie świadczeń w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia stawało się coraz większym wyzwaniem.
Samorząd lekarski od lat wskazywał na konieczność aktualizacji wycen, przedstawiając analizy ekonomiczne i konkretne propozycje zmian. W ostatnich latach część tych postulatów została uwzględniona. Zwiększono wyceny świadczeń w zakresie chirurgii stomatologicznej i periodontologii. – Walczyliśmy o to od 2018 r. Oczekiwany rezultat przyszedł dopiero trzy lata temu. Na samym finiszu w 2023 r., gdyby zabrakło nam determinacji, zmiany mogłyby zostać odłożone na bardzo długo z powodu braku gotowości systemu informatycznego NFZ – wspomina Paweł Barucha.
Kolejnym ważnym efektem działań samorządu było przekazanie w 2023 r. 140 mln zł ze środków publicznych na nadwykonania w stomatologii. – Był to jeden z punktów „siódemki NIL”. Domagaliśmy się przekazania wojewódzkim oddziałom NFZ środków na realizację zmian w finansowaniu stomatologii. Nadal dążymy do systemowego uregulowania kwestii nadwykonań – zaznacza Barucha.
Nowe świadczenia
Istotną zmianą było również rozszerzenie koszyka świadczeń gwarantowanych o nowe procedury stomatologiczne. Przez lata zakres świadczeń dostępnych w publicznym systemie był ograniczony i nie zawsze odpowiadał współczesnym standardom leczenia. Wśród nowych świadczeń znalazły się m.in.:
- repozycja i unieruchomienie zwichniętego zęba lub grupy zębów,
- wizyty adaptacyjne dla dzieci w wieku 3 i 4 lat,
- profilaktyczne świadczenia stomatologiczne dla trzylatków,
- zdjęcia pantomograficzne z opisem dla dorosłych i dzieci,
- protezy całkowite typu overdenture oparte na zabezpieczonych korzeniach,
- leczenie w znieczuleniu ogólnym dla wybranych grup pacjentów.
– Ponowna wycena świadczeń protetycznych oraz wprowadzenie nowych procedur, takich jak zdjęcie pantomograficzne na potrzeby leczenia protetycznego czy protezy overdenture, to jeden z największych sukcesów Rady – ocenia prof. Teresa Sierpińska, konsultant krajowy w dziedzinie protetyki stomatologicznej. Jak podkreśla, zdjęcie pantomograficzne ma kluczowe znaczenie diagnostyczne, a protezy overdenture pozwalają uniknąć niepotrzebnego usuwania zębów, które mogą jeszcze pełnić swoją funkcję.
Stop absurdom
Nie wszystkie wyzwania dotyczyły finansowania czy organizacji świadczeń. W ostatnich latach duże emocje wzbudzały także propozycje nowych obowiązków administracyjnych nakładanych na lekarzy dentystów prowadzących własną praktykę. Jednym z takich pomysłów była koncepcja wprowadzenia obowiązku zatrudniania tzw. asystenta BDO odpowiedzialnego za obsługę systemu bazy danych o odpadach. W przypadku niewielkich gabinetów stomatologicznych oznaczałoby to dodatkowe znaczące koszty.
Samorząd lekarski stanowczo sprzeciwił się temu rozwiązaniu. – Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której lekarz dentysta, zamiast leczyć pacjentów, zajmuje się kolejnymi obowiązkami biurokratycznymi. Ostatecznie udało się obronić tysiące lekarzy dentystów przed bezsensownymi i bardzo kosztownymi obowiązkami – podkreśla Barucha.
Ochrona dzieci
Podobny charakter miały działania związane z interpretacją przepisów tzw. ustawy Kamilkowej, dotyczącej standardów ochrony małoletnich. Początkowo pojawiły się wątpliwości, czy nowe obowiązki administracyjne obejmą także gabinety stomatologiczne. Samorząd lekarski zwracał uwagę, że charakter pracy dentystów oraz obowiązujące regulacje już zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa pacjentów, również tych najmłodszych.
Po serii rozmów i wyjaśnień udało się doprowadzić do sytuacji, w której stomatolodzy nie zostali objęci dodatkowymi obowiązkami wynikającymi z tych przepisów. – Przekonaliśmy decydentów, że lekarze dentyści często pierwsi zauważają przemoc wobec dzieci. Nakładanie na nich dodatkowych procedur administracyjnych, w sytuacji gdy dziecko przebywa w gabinecie w obecności rodzica lub opiekuna, było nieuzasadnione – podkreśla wiceprezes NRL.
Ciągłość działań
Wiele wyzwań pozostaje nadal aktualnych. To przede wszystkim poprawa finansowania świadczeń stomatologicznych, rozwój profilaktyki oraz zwiększenie dostępności leczenia w ramach systemu publicznego. – Kropla drąży skałę – mówi Paweł Barucha.
– Gdyby nie nasza determinacja, nie udałoby się wywalczyć 140 mln na nadwykonania i doprowadzić do szeregu przełomowych zmian w polskiej stomatologii. Warto przy tym podkreślić, że w czasie kończącej się kadencji mieliśmy kilka rządów i kilkoro ministrów zdrowia, co nie ułatwiało nam pracy. Dzięki Radzie ds. Rozwoju Stomatologii była, co prawda, mała ciągłość i to tam udało się załatwić wiele ważnych spraw – podsumowuje wiceprezes NRL.
Artur Pedryc
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 5/2026