25 lipca 2024

Upał a serce. Kto jest szczególnie narażony?

Upały mogą mieć poważny wpływ na zdrowie, szczególnie na serce i układ krążenia. Jak zminimalizować ryzyko związane z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Fot. pixabay.com

Upał zdecydowanie nie jest sprzymierzeńcem układu krążenia. Gdy temperatura powietrza zaczyna się podnosić, ludzki organizm robi wszystko, aby chronić się przed przegrzaniem oraz utrzymać ciepłotę ciała na bezpiecznym poziomie 36,6-37 st. C.

Organizm w starciu z upałem zaczyna słabnąć. Wyraźnie odczuwalne jest zmęczenie, pojawiają się problemy z koncentracją, a efektywność spada. Upał powoduje, że naczynia krwionośne rozszerzają się, co z kolei prowadzi do spadku ciśnienia krwi. Obniżenie ciśnienia organizm usiłuje skompensować szybszą pracą serca, a stąd już tylko krok do jego przeciążenia, zwłaszcza u osób cierpiących na choroby serca i układu krążenia.

– Ekstremalne temperatury prowadzą także do utraty większej ilości wody, co prowadzi do zagęszczenia krwi. Wzrost lepkości krwi zwiększa ryzyko powstawania zakrzepów, co może prowadzić do incydentów sercowo-naczyniowych, takich jak zawał mięśnia sercowego czy udar mózgu – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Pawlak, ekspert Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Jeśli dołożyć do tego utratę elektrolitów takich jak sód, potas i magnez, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mięśnia sercowego, mamy gotowy przepis na poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.

Przyjęło się, że najbardziej wrażliwe na działanie ekstremalnych temperatur są osoby starsze i dzieci. Z wiekiem zdolność organizmu do termoregulacji ulega osłabieniu, co w połączeniu z często występującymi chorobami przewlekłymi takimi jak nadciśnienie tętnicze czy niewydolność serca, zwiększa ryzyko dekompensacji krążeniowej.

Dzieciom z kolei nie pomaga w pełni rozwinięty system termoregulacji oraz większe zapotrzebowanie na płyny w przeliczeniu na masę ciała. Ich organizmy szybciej tracą wodę, co może prowadzić do błyskawicznego odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych. Niezależnie od wieku, szczególną ostrożnością w starciu z upałem wykazać muszą się osoby z chorobami sercowo-naczyniowymi. Choroby takie jak wieńcowa, niewydolność serca czy zaburzenia rytmu serca, w warunkach wysokiej temperatury i odwodnienia, mogą ulec zaostrzeniu.

Co robić, by w tym niełatwym czasie pomóc swemu sercu zachować dobrą kondycję i sprawność? Podstawą funkcjonowania w okresie letnim jest spożywanie dużej ilości płynów, z których głównie zalecana jest woda, najlepiej niegazowana.

Wyjątek stanowią chorzy z niewydolnością serca, u których należy ostrożnie zwiększać ilość wypitych płynów i wnikliwie obserwować czy nie pojawiają się objawy przewodnienia jak np. obrzęki kończyn dolnych. Zaleca się picie wody przez cały dzień, małymi łykami, nawet bez wyraźnego uczucia pragnienia. Kiedy się pojawia, nierzadko bywa sygnałem spóźnionym i świadczy o kilkuprocentowym odwodnieniu organizmu.

Dobrą praktyką jest także wystrzeganie się słodkich napojów, które przynieść mogą skutek odwrotny do oczekiwanego. Wysokie stężenie cukru zadziałać może bowiem odwadniająco. Warto za to korzystać z dobrodziejstw napojów wzbogaconych o mikroelementy, przede wszystkim magnez i potas. Pierwiastki te poprawiają kurczliwość serca i zapobiegają zaburzeniom jego rytmu.

Sprzymierzeńcem jest także lekka dieta, bogata w warzywa i owoce, które są źródłem wody i elektrolitów. Lepiej zrezygnować z ciężkich i tłustych potraw, które mogą dodatkowo obciążać serce.

Równie ważnym aspektem jest unikanie ekstremalnych temperatur. W godzinach największego upału, warto przebywać w zaciemnionych lub klimatyzowanych pomieszczeniach Jeśli zachodzi konieczność wyjścia na zewnątrz, zalecane są lekkie, przewiewne ubrania i nakrycie głowy.

– Choć aktywność fizyczna na co dzień bywa nie do przecenienia, w upalne dni warto ją ograniczyć. Zakupy czy niewymagające wielkiego wysiłku aktywności takie jak spacery, warto planować albo wcześnie rano, albo już po zachodzie słońca, kiedy temperatura na zewnątrz pozwala na komfortowe poruszanie się – podkreśla prof. Pawlak.

W gorące, letnie dni warto uważnie obserwować organizm. Bóle i zawroty głowy, omdlenia czy zasłabnięcia to sygnały, których nie wolno lekceważyć. Bo z sercem nie ma żartów. Szczególnie latem.

Źródło: PTK