13 czerwca 2024

Wadliwy system, trudne warunki pracy. Lekarze odpowiadają szefowi PiS

Prezes PiS: – Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna i trzeba coś z tym zrobić. Prezydium NRL: – To stwierdzenie jest dla nas wysoce krzywdzące.

Prezes PiS J. Kaczyński. Foto: twitter.com/pisorgpl

W niedzielę szef partii rządzącej, Jarosław Kaczyński, na spotkaniu w Nowej Soli w woj. lubuskim, mówił o problemach ochrony zdrowia. W odpowiedzi na jedno z zadanych mu pytań, odniósł się do pracy lekarzy i ich wynagrodzeń.

– Są lekarze, którzy zarabiają całkiem przeciętnie, ale jest i tak, że niektórzy zarabiają bardzo, bardzo dużo i ja nie miałbym z tego powodu pretensji, gdyby służba zdrowia działała tak, jak powinna działać – powiedział prezes partii Prawo i Sprawiedliwość.

– Nie mam nic przeciwko temu, żeby lekarz na jednym etacie świetnie zarabiał, ale przede wszystkim musi być w szpitalu rano, kiedy zaczyna pracę, do tego momentu, kiedy formalnie ją kończy, czyli do popołudnia, a jak trzeba to dłużej – podkreślił prezes Jarosław Kaczyński, dodając, że lekarze powinni mieć poczucie odpowiedzialności za pacjenta.

Zdaniem szefa PiS wysokie zarobki muszą wiązać się z dobrym funkcjonowaniem ochrony zdrowia. – A ja ciągle dowiaduje się o skandalicznych przypadkach – mówił Jarosław Kaczyński. Jako przykład podał wielogodzinne oczekiwania na wizytę w SOR. – Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna i będzie trzeba coś z tym zrobić – podkreślił lider PiS.

Prezydium NRL: z powodu braku lekarzy zamykane są oddziały

Na te słowa zareagował samorząd lekarski. W stanowisku opublikowanym w poniedziałek na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej czytamy, że stwierdzenie, iż „lekarze przesadnie uganiają się za pieniędzmi”, jest „wysoce krzywdzące”, ponieważ „sugeruje, że to chęć zysku jest najważniejszą motywacją do pracy”.

„Tymczasem to wadliwy system organizacji ochrony zdrowia, drastyczny niedobór lekarzy specjalistów oraz wyjątkowo trudne warunki pracy w szpitalach powodują, że wielu z naszych kolegów musi pracować w więcej niż jednym miejscu po to, aby zapewnić pacjentom wystarczający dostęp do opieki zdrowotnej. Ze szkodą dla własnego zdrowia i prywatnego życia pracują oni niejednokrotnie po kilkaset godzin w miesiącu, swoją pracą ratując stojący na skraju wydolności system” – wskazuje Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.

Samorząd lekarski podkreśla, że „podawane gdzieniegdzie zaskakująco wysokie zarobki lekarzy” są związane z duża liczbą przepracowanych godzin i wynikają z zatrudnienia w formie cywilnoprawnej.

„Uchwalone ustawą wynagrodzenie lekarza specjalisty w publicznym szpitalu zwykle wynosi minimalną płacę, w tej chwili tylko 1,45 średniej krajowej, co z pewnością nie jest wysoką płacą dla tak wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Uważamy, że szczególnie teraz, kiedy obserwujemy kolejne przypadki zamykania oddziałów szpitalnych z powodu braku lekarzy, każda taka wypowiedź jest szczególnie szkodliwa, wywołując u lekarzy jeszcze większe zniechęcenie i rozgoryczenie faktem, że to ich próbuje się uczynić niesłusznie winnymi wszystkich niedoskonałości systemu ochrony zdrowia w naszym kraju, który naszym zdaniem wymaga pilnej naprawy” – czytamy w stanowisku.