12 lipca 2024

Atak na załogę LPR. Sprawcy nie wykryto

Kilka miesięcy temu rozmawialiśmy z dr. Mariuszem Mioduskim, lekarzem anestezjologiem i specjalistą medycyny ratunkowej, który podczas lotu śmigłowcem LPR został oślepiony laserem. Czy coś nowego ustalono w śledztwie? Czy stan zdrowia lekarza pozwolił mu na powrót do pracy?

Foto: Marta Jakubiak, Lidia Sulikowska

Przypomnijmy, pod koniec września późnym wieczorem na autostradzie A2, na wysokości Grodziska Mazowieckiego, doszło do karambolu.

Po udzieleniu pomocy załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ruszyła w drogę powrotną do bazy na warszawskim Bemowie. Właśnie wtedy ktoś skierował wiązkę lasera w kabinę śmigłowca, oślepiając lekarza. Jego wzrok uległ uszkodzeniu. Atak zgłoszono na policję. Całą sprawę opisaliśmy TUTAJ.

Jakie są dalsze losy tej sprawy?

Śledztwo zostało umorzone ze względu na niewykrycie sprawców. Dowiedziałem się o tym z jednej z gazet. Jest mi bardzo przykro, że tak szybko zrezygnowano ze znalezienia sprawcy. Myślę, że stało się tak dlatego, bo zbyt późno podjęto działania. Do tej pory trudno mi uwierzyć, że kiedy zgłaszaliśmy ten incydent, poproszono nas o napisanie maila w sprawie.

Poza tym w czasie postępowania wyjaśniającego zbyt wiele się zmieniało, chociażby osoby prowadzące postępowanie. Ostatecznie śledztwem zajęła się Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. I mimo że od razu podaliśmy adres i współrzędne GPS domu, z którego wychodziło światło lasera, sprawcy nie wykryto. Uważam, że zbagatelizowano nasze zgłoszenie i niewłaściwa była kwalifikacja czynu. Zakwalifikowano go jako wykroczenie, a nie przestępstwo w związku ze sprowadzeniem bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym. Taki czyn powinien być ścigany z urzędu, a my potraktowani jako funkcjonariusze publiczni.

Czy stan oka poprawił się i mógł pan wrócić do pracy?

Już trochę przyzwyczaiłem się do sytuacji, choć poprawy nie ma. Myślałem, że to będzie stan przejściowy, jednak wciąż mam poważny problem z widzeniem. Lewym okiem, które uszkodziła wiązka lasera, widzę w zaledwie 10 proc. Zacząłem już pracę na oddziale intensywnej terapii, bo tu jest w miarę stabilne światło, ale często muszę robić przerwy. Prawe oko szybciej się męczy, bo rekompensuje to, czego nie widzi lewe. Najgorsze jest światło zmienne, dlatego o powrocie do LPR na razie nawet nie marzę. Ta praca była moją wielką pasją. To strasznie trudne.

Marta Jakubiak


Zgodnie z art. 44 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2019 r. poz. 537) lekarz udzielający świadczeń w ramach pomocy doraźnej oraz który wykonuje zawód w podmiocie wykonującym działalność leczniczą, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych tym podmiocie, może korzystać z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego.