Karta e-DiLO: więcej niż aplikacja
Elektroniczna karta diagnostyki i leczenia onkologicznego to coś znacznie więcej niż zwykłe przejście od tradycyjnych kartek papieru do świata cyfrowego. To początek zmiany, która pozwoli skuteczniej i na bieżąco monitorować jakość opieki nad pacjentami.

Nowelizacja ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, uchwalona przez Sejm i podpisana przez prezydenta w lipcu 2026 r., utorowała drogę do wejścia w życie elektronicznej karty diagnostyki i leczenia onkologicznego (e-DiLO). Nie jest ona jedynie cyfrową wersją „zielonej karty”, która jako część pakietu onkologicznego weszła w życie w 2015 r.
Głównym celem e-DiLO jest poprawa koordynacji opieki onkologicznej oraz monitorowanie jakości na każdym etapie leczenia. Karta zawiera pełną ścieżkę danego pacjenta – od diagnostyki, przez podjęte decyzje terapeutyczne i ustalony plan leczenia, aż po realizację terapii. Umożliwi ona śledzenie przebiegu diagnostyki i leczenia w czasie rzeczywistym – to nowość w polskiej onkologii.
Koniec chaosu
„Karta e-DiLO likwiduje chaos informacyjny oraz daje pełną kontrolę nad tym, na jakim etapie leczenia jest chory” – powiedział „Pulsowi Medycyny” prof. Piotr Rutkowski, pełnomocnik dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie ds. Narodowej Strategii Onkologicznej i Badań Klinicznych. W jego ocenie, choć pełna funkcjonalność e-DiLO pojawi się za około pół roku, jest to przełomowa zmiana o charakterze systemowym, m.in. dlatego że dzięki karcie da się pozyskiwać informacje na temat jakości leczenia.
– Mam nadzieję, że tak jak wszystkie nowoczesne rozwiązania informatyczne w medycynie e-DiLO sprawi, że pacjentom i lekarzom będzie łatwiej. To kolejny, bardzo potrzebny krok w stronę informatyzacji systemu ochrony zdrowia i elektronizacji dokumentacji medycznej. Na początku należy liczyć się z pewnymi problemami i wyzwaniami, ale docelowo zmiana ta powinna być korzystna dla wszystkich, tak jak w przypadku e-recepty czy e-zwolnienia – mówił dr Klaudiusz Komor, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, w rozmowie z „Gazetą Lekarską”.
Zmiana reguł gry
Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że dzięki e-DiLO nie trzeba będzie czekać na sprawozdania czy ręczne przekazywanie informacji pomiędzy podmiotami leczniczymi. Pacjent nie będzie już musiał przenosić informacji między różnymi placówkami – system będzie podążał za nim. Resort dodaje, że elektroniczna karta stanie się kluczowym elementem systemu monitorowania jakości w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej, ponieważ pozwoli na ocenę terminowości diagnostyki, ciągłości leczenia oraz efektów terapii w skali całego kraju.
„Przełomowe znaczenie e-DiLO polega również na tym, że informacje o pacjencie będą mogły być dostępne jednocześnie dla wszystkich uprawnionych uczestników procesu leczenia. Oznacza to możliwość bieżącego wglądu w historię diagnostyki i terapii prowadzonej w różnych placówkach, bez konieczności wielokrotnego przekazywania dokumentacji przez pacjenta. Dzięki temu lekarze i koordynatorzy opieki będą dysponowali tym samym, aktualnym obrazem procesu leczenia, niezależnie od tego, w którym ośrodku realizowany jest dany etap opieki” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia w oficjalnym komunikacie.
Co w razie problemów?
Karta e-DiLO oczywiście nie zastępuje dokumentacji medycznej pacjenta. Jest to „tylko” aplikacja, do której placówki realizujące diagnostykę lub leczenie mają przekazywać dane zawarte w dokumentacji medycznej lub systemach informatycznych. A jakie procedury awaryjne przewidziano dla lekarzy i szpitali w przypadku przerw w dostawie prądu lub braku dostępu do internetu?
„Czasowe problemy z dostępem do aplikacji nie będą wpływały na proces obsługi pacjenta. Dane w aplikacji będzie można uzupełnić po odzyskaniu dostępu do systemu. Dodatkowo, podobnie jak dotychczas, kartę e-DiLO będzie można wystawić z datą do trzech dni wstecz. Inne, przedłużające się problemy świadczeniodawców będą analizowane indywidualnie i obejmowane wsparciem Centrum e-Zdrowia, które nadzoruje bieżące działanie aplikacji” – przekazał resort.
Z pytaniem, w jaki sposób technicznie jest rozwiązana sytuacja, gdy pacjent ma założoną papierową kartę DiLO kilka miesięcy temu, a jego leczenie będzie kontynuowane w 2027 r., zwróciłem się do Centrum e-Zdrowia. Zapytałem również, czy dane te będą ręcznie przepisywane do e-DiLO.
„Pacjent będzie nadal się posługiwał kartą papierową, lekarze będą widzieli w systemie informację, że pacjent ma taką kartę. Nie będzie więc sytuacji, w której pacjent ma i kartę papierową, i e-DiLO. System poinformuje lekarza, że nie może wystawić pacjentowi e-DiLO” – przekazało Centrum e-Zdrowia. I dodało, że do 1 stycznia 2027 r. lekarz wystawiający kartę papierową zobaczy komunikat w systemie, że pacjent ma już e-DiLO.
Kluczowe terminy
Udostępnianie karty e-DiLO – zarówno z uwagi na szerszy zakres danych, które trafiają do aplikacji, jak i bezpieczeństwo pacjentów (tak przynajmniej uzasadnia resort zdrowia) – zaplanowano w dwóch etapach:
- od 11 sierpnia do końca września 2026 r. – dostęp do aplikacji otrzymują Specjalistyczne Ośrodki Leczenia Onkologicznego III poziomu referencyjnego (są określane skrótem SOLO III), które pełnią także funkcję Wojewódzkich Ośrodków Monitorujących (WOM);
- od 1 października 2026 r. – pozostałe placówki zakwalifikowane do sieci jako SOLO I, II lub III (czyli ośrodki I, II i III poziomu referencyjnego), Ośrodki Kooperacyjne (działają głównie w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i wspierają działania SOLO) i inne podmioty uprawnione do wystawiania karty. W tym gronie znajdują się też lekarze podstawowej opieki zdrowotnej i lekarze, którzy realizują programy zdrowotne.
Do końca bieżącego roku placówki mogą w pełni korzystać z systemu AP-DiLO, udostępnionego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w tym wystawiać w nim nowe karty. Jednak od 1 stycznia 2027 r. karta DiLO ma być prowadzona wyłącznie w postaci elektronicznej.
Dane koordynatora obowiązkowe
Niezwykle istotną rolę w zapewnieniu odpowiedniej opieki pacjentom z chorobami nowotworowymi odgrywa koordynator opieki onkologicznej. To on prowadzi pacjenta krok po kroku przez cały proces leczenia, dbając m.in. o to, by badania były wykonywane w odpowiednich terminach. Mimo że wpisanie danych koordynatora do karty e-DiLO jest obowiązkowe, wciąż rodzi to pytania o to, jak weryfikować jego realną, a nie jedynie formalną dostępność dla pacjenta.
„Bez wprowadzenia danych koordynatora nie będzie możliwa realizacja kolejnych etapów karty, czego konsekwencją będzie brak zapłaty za świadczenia przez NFZ. Dane przekazywane do rozliczeń z NFZ muszą dotyczyć tego samego etapu oraz być w pełni zgodne z informacjami zawartymi w karcie e-DiLO” – przekazało Ministerstwo Zdrowia.
Innymi słowy to podmiot leczniczy odpowiada za to, czy dany pracownik medyczny jest dostępny dla pacjenta. Resort podkreśla, że dodatkowym elementem weryfikacji poprawności danych i ich zgodności ze stanem faktycznym będzie sam pacjent. Otrzyma on bowiem dostęp do informacji zawartych w karcie e-DiLO, w tym do danych kontaktowych koordynatora, za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP.
Ostatnia prosta
W pierwszej połowie września trwały ostatnie prace dostosowawcze po stronie dostawców oprogramowania. „Celem jest uzyskanie pełnej, dwukierunkowej integracji systemów gabinetowych/HIS z aplikacją e-DiLO. Pozwoli to na wystawienie pierwszych kart e-DiLO jeszcze we wrześniu” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.
Resort podkreśla, że obecnie nie ma planów migracji danych z AP-DiLO do nowej aplikacji. Przyjęto założenie, aby kontynuować procesy diagnostyki i leczenia w dotychczasowej aplikacji AP-DILO – która zostanie przeniesiona z zasobów informatycznych NFZ do Centrum e-Zdrowia – aż do zakończenia etapu leczenia. W tym kontekście warto dodać, że kartę e-DiLO mają uzyskiwać wyłącznie nowo zdiagnozowani pacjenci.
Szkolenia już trwają
Od kilku tygodni w poszczególnych województwach odbywają się szkolenia poświęcone obsłudze e-DiLO. Są one prowadzone przez ekspertów Centrum e-Zdrowia i, jak zapewniają organizatorzy, mają charakter praktyczny. Zaplanowane na około 1,5 godziny szkolenia są skierowane do personelu medycznego z WOM, które realizują świadczenia w ramach SOLO I, SOLO II oraz SOLO III. W szczególności chodzi o trzy grupy:
- osoby odpowiedzialne za obsługę, analizę i monitorowanie kart,
- pracowników realizujących procesy związane z pakietem onkologicznym,
- osoby korzystające z systemów informatycznych wspierających obsługę e-DiLO.
W trakcie szkoleń prezentowane są kluczowe funkcjonalności systemu gabinet.gov.pl, które umożliwiają obsługę e-DiLO na wszystkich etapach jej prowadzenia. Omawiane są też najczęściej występujące problemy i prezentowane sposoby ich rozwiązywania. Na pierwszy ogień – już w sierpniu – poszły trzy województwa: świętokrzyskie, śląskie i zachodniopomorskie. We wrześniu odbyły się kolejne spotkania, ale to jeszcze nie koniec działań szkoleniowych.
Resort zdrowia zapewnia, że placówki medyczne nie będą pozostawione same sobie. Mają otrzymać niezbędne wsparcie ze strony Centrum e-Zdrowia oraz WOM, czyli de facto szpitali z poziomu SOLO III, które mają największy procentowy udział zrealizowanych świadczeń w danym województwie w trzech obszarach: leczenia zabiegowego chirurgicznego, radioterapii onkologicznej oraz chemioterapii i innych metod leczenia systemowego.
Mariusz Tomczak
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 10/2026