28 lutego 2024

Lekarze do MZ: limity nie rozwiążą problemu receptomatów

Zamiast zająć się faktycznym problemem, minister zdrowia uderzył w lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i w pacjentów – ocenia Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL). W czwartek pod siedzibą resortu odbędzie się pikieta.

Foto: shutterstock.com

Minister zdrowia Adam Niedzielski, chcąc ograniczyć działalność receptomatów, wprowadził limity w wystawianiu recept.

„Lekarz na 10 godzin pracy może przyjąć do 80 pacjentów, którym przepisze receptę. Liczba przepisanych recept w dziesięciogodzinnym cyklu pracy nie może przekroczyć 300. W przypadku e-recept jedna recepta dotyczy jednego leku” – wyjaśnił resort zdrowia w oświadczeniu przesłanym redakcji „Gazety Lekarskiej”.

W ocenie OZZL jest to decyzja bezprawna, ponieważ ogranicza ustawowe prawo do wykonywania zawodu. „Walka z patologią w masowym wypisywaniu recept powinna odbywać się wspólnie, w konsultacji ze środowiskiem lekarzy, a nie przeciwko niemu. Protestujemy przeciw uniemożliwianiu nam pracy i narażaniu naszych pacjentów” – czytamy na stronie związku.

W czwartek 13 lipca o godz. 13.00 lekarze mają protestować pod siedzibą resortu zdrowia przy ul. Miodowej w Warszawie. „Minister zdrowia ponownie uderzył środowisko medyczne, nakładając limit maksymalnej liczby recept na dzień. To rozwiązanie nie ukróci działania receptomatów, a zaszkodzi lekarzom i pacjentom!” – napisano na profilu Regionu Mazowieckiego OZZL na Twitterze.

Przewodnicząca OZZL: będziemy protestować

– Jeśli rozwiązania bijące w patologię niesłusznie skrzywdzą choćby jednego lekarza czy lekarkę pracujących zgodnie z zasadami etyki, to my będziemy protestować. Nie ma „akceptowalnych kosztów” w zagrożeniu życia i zdrowia ludzkiego. Ochrona zdrowia musi być bezpieczna dla nas i dla naszych pacjentów – mówi Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca OZZL.

– Postępowanie ministerstwa jest absurdalne. Problem receptomatów trwa już od dawna, o czym alarmuje środowisko lekarskie. Tymczasem minister stawia siebie ponad parlament i z dnia na dzień bezprawnie ogranicza działalność lekarzy, która jest regulowana ustawą, tym samym ryzykując zdrowie pacjentów poprzez odcięcie ich od świadczeń – ocenia Grzegorz Łopiński, sekretarz Porozumienia Rezydentów OZZL (PR OZZL).

W jego opinii problem istnieje i należy go rozwiązać, ale w odmienny sposób niż zaproponował szef resortu zdrowia. – Wdrożenie takich działań powinno być poprzedzone konsultacjami i być osadzone w realiach klinicznych. Tymczasem minister mówi nam, w jaki sposób powinno wyglądać badanie przed wypisaniem recepty – bez żadnych podstaw merytorycznych i bez żadnych rozmów z praktykami – dodaje.

Szef PR OZZL: minister ogranicza lekarzy

– Minister, bez rozporządzenia czy zmiany ustawy, „prawem tweeta i konferencji prasowej” ograniczył nasze kompetencje. Niezależnie od celu czy intencji jest to zwyczajnie bezprawne i nieakceptowalne. Stwarza to niepokojący precedens: czy możemy mieć pewność, że to się nie powtórzy? Czy któregoś dnia nie pójdziemy do pracy i okaże się, że nie możemy wykonać jakiegoś zabiegu, przepisać leku, skonsultować pacjenta? – pyta Sebastian Goncerz, przewodniczący PR OZZL.

Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Wład Krajewski jest oburzony, że o wprowadzeniu limitu lekarzy „poinformował” system informatyczny w przychodni albo dowiedzieli się o tym z mediów. – Nieustannie zwracamy uwagę na to, jak ważny jest dialog między resortem a środowiskiem lekarskim w tak złożonych kwestiach – mówi lekarz.

– Zawsze z chęcią będziemy współpracowali z resortem w tym zakresie, co pokazuje chociażby propozycja środowiska lekarskiego w sprawie wprowadzenia standaryzacji teleporad. To byłby już wspólny krok ku rozwiązaniu problemu receptomatów w Polsce i bezpieczeństwu pacjentów – dodaje wiceszef PR OZZL.

Prezes NRL: limit szkodzi pacjentom

Od wielu dni przeciwko arbitralnemu ustalaniu sposobu, w jaki lekarz może wystawiać recepty elektroniczne, protestuje samorząd lekarski. – Domagamy się niezwłocznego wycofania się z wprowadzania limitów wystawianych recept i wypracowanie rozwiązań systemowych w porozumieniu ze środowiskiem lekarskim – mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) Łukasz Jankowski.

Zdaniem samorządu lekarskiego, wprowadzony przez resort limit nie ma podstawy prawnej, uderza w rzetelnie pracujących lekarzy, a przede wszystkim szkodzi pacjentom. – Czujemy się trochę tak, jak gdyby minister infrastruktury ograniczył policjantom możliwość wystawiania mandatów do pięciu dziennie albo strażakom reglamentował wodę do gaszenia pożarów – powiedział prezes NRL na antenie Polsat News.

Kilka dni temu Prezydium NRL zaproponowało wprowadzenie zasady, by recepty w postaci elektronicznej mogły być wystawiane albo po osobistym zbadaniu pacjenta, albo po zbadaniu pacjenta za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności zapewniających jednoczesny przesył dźwięku lub obrazu odbywanego w czasie rzeczywistym.

Wyjątki od tej zasady mogłyby dotyczyć recept wystawianych przez lekarzy i pielęgniarki w warunkach kontynuacji leczenia, jeżeli jest to uzasadnione stanem zdrowia pacjenta odzwierciedlonym w dokumentacji medycznej, do której osoba wystawiająca receptę elektroniczną ma zapewniony dostęp – proponuje samorząd lekarski. Resort zdrowia na razie nie odniósł się oficjalnie do tych propozycji.