Obywatel innego kraju powinien pokryć koszty pomocy medycznej

Rosną straty polskich szpitali z tytułu kosztów leczenia nieubezpieczonych cudzoziemców, tymczasem rozwiązanie wydaje się stosunkowo proste – od obywateli innych krajów należy wymagać pokrycia kosztów udzielonej pomocy medycznej.

Foto: pixabay.com

W sytuacji, gdy cudzoziemiec nie posiada środków na pokrycie kosztów leczenia i nie ma ważnego ubezpieczenia kosztów leczenia, uzyskanie zapłaty jest najczęściej niemożliwe, a dochodzenie tych roszczeń na drodze sądowej jest nieskuteczne.

„Z tego względu wiele polskich szpitali ponosi znaczące straty, które musi pokrywać ze środków własnych. W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej taki stan rzeczy jest nie do zaakceptowania i musi zostać zmieniony w trybie pilnym” – napisano w apelu Prezydium NRL już ponad rok temu.

Od podjęcia tego dokumentu minęło sporo czasu (cała treść TUTAJ), ale problem nadal pozostaje nierozwiązany. Do Ministra Zdrowia, Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji skierowano wówczas apel z prośbą o podjęcie skoordynowanych działań mających na celu ograniczenie negatywnych skutków z tym związanych, które obecnie w całości obciążają poszczególne podmioty lecznicze.

– W szpitalu, którym kieruję, skala problemu, jeśli chodzi o ściąganie od cudzoziemców opłat za leczenie, nie jest tak duża. To są koszty rzędu kilkudziesięciu tys. zł rocznie. Niepokojące jest jednak to, że przy utrzymującej się liczbie takich pacjentów kwota ta ciągle wzrasta, ponieważ są wprowadzane coraz to nowsze, bardziej skuteczne, ale też droższe procedury ratujące zdrowie i życie. W ostatnim roku w stosunku do lat poprzednich kwota ta wzrosła o 20 proc. – tłumaczy dr Jerzy Friediger, członek Prezydium NRL.

Jak wynika z informacji przekazanych przesz Straż Graniczną przy wjeździe do terytorium Polski wymagany jest dowód ubezpieczenia zdrowotnego. – Nie mam więc powodu sądzić, że chory z zagranicy nie ma takiego dokumentu, zresztą najczęściej w trakcie leczenia go przedkłada. Jednak firmy, w których się ubezpieczają obcokrajowcy, często nie chcą płacić za ich leczenie w Polsce, a przykładowo Konsulat Ukrainy w żaden sposób nie poczuwa się do odpowiedzialności za swoich obywateli, z tej strony nie można więc liczyć na pomoc – mówi dr Jerzy Friediger.

Jak mówi przedstawiciel samorządu lekarskiego, problem nie dotyczy wyłącznie osób przyjeżdżających do Polski z Ukrainy. – Wśród nich są także obywatele innych państw. Wprawdzie prawo w tym zakresie jest ustanowione, rzecz w tym, że trudno je egzekwować. Gdyby przy każdym następnym wjeździe do Polski pacjent z obcego kraju musiał uregulować należność za leczenie, inaczej nie miałby prawa przekroczenia granicy, nie byłoby takich strat dla szpitali. Kluczem jest zatem przestrzeganie obowiązującego prawa. Powinno być jasno określone, do kogo szpital ma zgłosić takie zdarzenie – dodaje.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.