8 maja 2026

Kontrola Ministerstwa Zdrowia w NIL wpłynie na wybory w samorządzie?

Samorząd lekarski stanowczo sprzeciwia się tezom zawartym w komunikacie Ministerstwa Zdrowia, jakoby uchylał się od współpracy lub odmawiał przekazywania dokumentów objętych czynnościami kontrolnymi, i wyraża zaniepokojenie ingerencją w zbliżający się Krajowy Zjazd Lekarzy.

Fot. shutterstock.com

Burzę wywołał komunikat opublikowany w czwartek, 7 maja, na stronie Ministerstwa Zdrowia i rozpowszechniany przez resort w mediach społecznościowych, dotyczący niewywiązywania się przez Naczelną Izbę Lekarską z obowiązku udzielania informacji w ramach kontroli realizacji przyznanych dotacji.

Resort zdrowia zarzucił NIL, że mimo wysłania 11 pism i trzech ponagleń nie podjęto współpracy w zakresie prowadzonej kontroli dotacji celowej z budżetu państwa, która dotyczy czterech umów na blisko 2,3 mln zł. „Możliwe dalsze kroki, w tym kary umowne” – ostrzegło ministerstwo.

Stanowcza reakcja NIL

Jak wyjaśnia NIL w obszernym komunikacie, pismem z 14 kwietnia 2026 r. Ministerstwo Zdrowia z dnia na dzień poinformowało o wszczęciu kontroli w zakresie prawidłowości realizacji wybranych aspektów umów dotyczących przekazania środków finansowych na realizację zadań publicznych wykonywanych przez samorząd lekarski w latach 2024-2025.

„Ministerstwo Zdrowia pomija fakt, że Naczelna Izba Lekarska rozpoczęła przekazywanie żądanej dokumentacji oraz od początku postępowania pozostaje w kontakcie z organem kontrolującym, informując o obiektywnych przeszkodach organizacyjnych związanych z równoległą realizacją ustawowych obowiązków samorządu lekarskiego, w szczególności przygotowaniem i obsługą Krajowego Zjazdu Lekarzy” – napisano w komunikacie opublikowanym na stronie NIL.

Dwa dni na odpowiedź

W ciągu około trzech tygodni, od 15 kwietnia do 5 maja, resort skierował do NIL 11 pism zawierających obszerne żądania dokumentów i wyjaśnień, wyznaczając każdorazowo dwudniowe terminy na udzielenie odpowiedzi.

„W związku z zakresem żądanej dokumentacji oraz trwającymi obowiązkami ustawowymi Naczelna Izba Lekarska zwróciła się o odpowiednie dostosowanie harmonogramu czynności kontrolnych, powołując się na art. 21 ustawy o kontroli w administracji rządowej, zgodnie z którym czynności kontrolne powinny być prowadzone w sposób możliwie niezakłócający funkcjonowania jednostki kontrolowanej. Ministerstwo Zdrowia nie odniosło się jednak merytorycznie do przedstawionych argumentów ani do wniosku o zmianę terminów” – wyjaśnia NIL.

Z dnia na dzień

Poważne wątpliwości władz Izby budzi również fakt prowadzenia kontroli w trybie uproszczonym – z dnia na dzień – bez wskazania przyczyn uzasadniających zastosowanie tego szczególnego trybu, a także wszczęcie czynności bezpośrednio przed XVII Krajowym Zjazdem Lekarzy, który odbędzie się w dniach 21-23 maja br., czyli już za kilkanaście dni. Delegaci wybiorą wówczas nowe władze samorządu zawodowego, w tym m.in. prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej i członków NRL.

„Za szczególnie niepokojące należy uznać również przekazywanie informacji o wszczętej kontroli innym podmiotom, które nie są stroną postępowania kontrolnego. Tego rodzaju działania budzą poważne wątpliwości zarówno z punktu widzenia standardów działania administracji publicznej, jak i zasady neutralności wobec konstytucyjnie chronionego samorządu zawodowego” – podkreśla NIL.

Kluczowa deklaracja NIL

W cytowanym oświadczeniu czytamy, że Izba jest gotowa do przekazywania wymaganych dokumentów, jednak czynności kontrolne powinny być prowadzone z poszanowaniem zasad proporcjonalności i autonomii samorządu zawodowego, a także rzeczywistych możliwości.

„Naczelna Izba Lekarska po raz kolejny informuje Ministerstwo Zdrowia, że będzie miała obiektywną możliwość przekazania wymaganych dokumentów, niezwłocznie po zakończeniu czynności związanych z organizacją Krajowego Zjazdu Lekarzy” – napisano.

Apel do premiera Donalda Tuska

Już wczoraj NIL odniosła się do komunikatu resortu zdrowia na platformie X. Napisano m.in.: „Brak uzasadnienia dla wszczęcia kontroli w trybie uproszczonym oraz negatywna odpowiedź Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia Pani Katarzyny Kęckiej na wniosek Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej o wstrzymanie czynności kontrolnych do czasu zakończenia procesów wyborczych na Krajowym Zjeździe Lekarzy wzbudza niepokój, że planowane zakończenie kontroli na tydzień przed Krajowym Zjazdem Lekarzy może stanowić działanie ograniczające niezależność procesów wyborczych w samorządzie lekarskim”.

– Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zamiast współpracy wybiera konfrontację i dyktat. Od wielu miesięcy swoimi działaniami próbuje też skłócić środowisko medyczne. Nasza ocena jej pracy jest jednoznacznie negatywna. Ponieważ wyczerpały się możliwości porozumienia, jeszcze dziś zaapelujemy do premiera o zmianę na tym stanowisku – powiedział w piątek w rozmowie z „Gazetą Lekarską” rzecznik NIL Jakub Kosikowski.

Co przykrywa resort zdrowia?

„Prawda jest taka, że MZ wjechało z niezapowiedzianą kontrolą w momencie, kiedy całe biuro robi zjazd poza Warszawą na 800 osób i nie wyrabiamy z terminami, wysłaliśmy część dokumentów, ale z racji, że zjazd był zaplanowany od dawna (i MZ wiedziało kiedy) poprosiliśmy o jej przesunięcie na po zjeździe” – napisał, także na platformie X, Jakub Kosikowski.

Po czym dodał: „Ale sugerowanie, że przewaliliśmy 2 mln zawsze spoko, w momencie kiedy ma się problemy wizerunkowe związane z limitami na NFZ, wiadomo kto winny. Chodzi o kasę za rzeczy, które ustawa nam każe robić, ale MZ pokrywa ok. 30 proc. kosztów, resztę brakującej kwoty sami opłacamy ze składek członkowskich lekarzy. Ale to by się gorzej klikało, prawda?” – zapytał rzecznik NIL.

Z kolei Damian Patecki, członek Prezydium NRL, zareagował na komunikat resortu następująco: „Ministerstwo Zdrowia w liście do nas na 2 stronach 10 razy napisało, że »kontrola nie ma związku z wyborami«. Każdy wie co to znaczy w języku polityki, po prostu próbują dobrać sobie wygodniejszych partnerów. Jak dostaną papiery w czerwcu coś im się stanie? Brudna zagrywka”.