Serce potrzebuje mocnych mięśni
Coraz więcej dowodów wskazuje, że prehabilitacja – obejmująca aktywność fizyczną, ćwiczenia oddechowe, wsparcie żywieniowe i psychologiczne – poprawia wyniki leczenia kardiochirurgicznego. Szczególnie istotna jest u osób starszych i z zespołem kruchości, których w Polsce szybko przybywa.

Niestety tacy pacjenci wciąż zbyt rzadko są poddawani odpowiedniej prehabilitacji. A to we współczesnej kardiochirurgii wydaje się być błędem. Zwracają na to uwagę specjaliści Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w St. Bartholomew’s Hospital w Londynie w publikacji z sierpnia 2025 r. „Cardiac prehabilitation: is there a role in cardiac surgery”, zamieszczonej na łamach „Best Practice & Research Clinical Anaesthesiology”.
Powołują się na najnowsze badania. Wynika z nich, że w Wielkiej Brytanii zaledwie 13 proc. ośrodków kardiochirurgicznych oferuje pacjentom planowym prehabilitację. Niesie ona wiele korzyści, ale powinna być dopasowana do konkretnego pacjenta. Tymczasem mniej niż połowa z nich podlega przedoperacyjnej ocenie.
W innych brytyjskich placówkach chirurgicznych jest pod tym względem znacznie lepiej. Aż 66 proc. z nich, w tym również chirurgia onkologiczna, oferuje pacjentom prehabilitację, w tym pełną ocenę anestezjologiczną.
Nie ma danych, jak wygląda to w Polsce, lecz w tej dziedzinie niestety jesteśmy opóźnieni w wielu obszarach naszej opieki medycznej, nie tylko w kardiologii i kardiochirurgii. Poradnie rehabilitacji powstają u nas zazwyczaj jedynie punktowo, jako inicjatywa oddolna. I nierzadko z inicjatywy lekarzy, którzy osobiście zetknęli się z tym, że ich bliscy nie byli początkowo kwalifikowani do poważnej operacji – z powodu złego stanu zdrowia, głównie zespołu kruchości.
W rozmowie z Medonetem przyznała się do tego dr hab. n. med. Dorota Sobczyk. To z jej inicjatywy w 2022 r. powstała Poradnia Prehabilitacji Oddziału Klinicznego Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II. Efekt to spadek powikłań o 30 proc., mniej infekcji pooperacyjnych, krótszy czas hospitalizacji i szybsza mobilizacja pacjenta po operacji. „Mamy twarde dane na to, że prehabilitacja działa” – powiedziała specjalistka.
Siła wdechu
Często podnoszony jest argument dotyczący braku badań w zakresie prehabilitacji kardiologicznej. Specjaliści z St. Bartholomew’s Hospital w Londynie nie mają jednak wątpliwości, że przed operacją należy zwiększyć aktywność fizyczną pacjenta, dostosowując ją do stanu zdrowia. Wciąż pozostają jednak pytania: jakie ćwiczenia są najskuteczniejsze, jak intensywne powinny być i jak długo należy je prowadzić, by uzyskać najlepsze efekty?
Opinię w tej sprawie opublikowali eksperci Sekcji Prewencji i Epidemiologii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w publikacji „Rehabilitacja pacjentów, u których zespół kruchości współistnieje z chorobami układu krążenia” („Zeszyty edukacyjne”, „Kardiologia Polska” 2/2025).
Odnieśli się w niej także do prehabilitacji, podkreślając, że przegląd 17 badań z zastosowaniem różnych interwencji przed operacją (m.in. ćwiczeń, treningu oddechowego, radzenia sobie ze stresem) wykazał zmniejszenie powikłań pooperacyjnych, skrócenie czasu do ekstubacji i czasu hospitalizacji w grupie starszych pacjentów.
„Szczególnie dużą efektywność wykazano dla treningu mięśni oddechowych” – podkreślają. W badaniach tych nie wyszczególniono pacjentów z zespołem kruchości (FS). Według polskich kardiologów „można domniemywać, że wśród starszych osób były też takie z tym zespołem”. Dlatego też – dodają – kluczowym staje się przesiewowa ocena FS, aby możliwe było dostosowanie również prehabilitacji do szczególnych potrzeb w tej grupie pacjentów.
Prowadzone są badania dotyczące prehabilitacji starszych pacjentów przed planowymi operacjami serca, by wykazać poprawę rokowania, jakości życia i wydolności czynnościowej. Szczegółowe zalecenia dotyczące przygotowania pacjenta z FS do zabiegu kardiologicznego oraz prehabilitacji opracowali eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego („Patients with frailty syndrome and cardiac invasive procedures”).
Polska szybko się starzeje
W naszym kraju ustalenia te mają szczególne znaczenie, gdyż zespół kruchości występuje u nas częściej niż w innych krajach. Polska wraz z Włochami i Hiszpanią ma jeden z najwyższych średnich wskaźników nasilenia zespołu kruchości w Europie (w przeciwieństwie do Danii i Szwajcarii). U nas występuje on u 16–17 proc. osób po 65. roku życia, a zagrożonych jest nim aż 44–50 proc. seniorów.
Konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii prof. Tomasz Targowski podkreśla, że w porównaniu do innych krajów jesteśmy społeczeństwem bardziej schorowanym. Polacy są jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie, z tą różnicą, że starzenie się naszego społeczeństwa szybko postępuje. Jednocześnie słabo w Polsce rośnie tzw. długość życia w zdrowiu. A to oznacza, że mamy więcej osób z wielochorobowością i zespołem kruchości, wymagających prehabilitacji, w tym szczególnie prehabilitacji kardiologicznej.
Uniknąć powikłań
Z badań wynika, że w przypadku kardiochirurgii przygotowania do operacji powinny trwać od dwóch do sześciu tygodni. Ale są też opinie ekspertów, że należałoby ją przedłużyć nawet do ośmiu tygodni, przynajmniej u niektórych pacjentów. Pacjenta trzeba przygotować pod względem sprawności fizycznej, odżywienia (poziom białka) oraz stanu psychicznego. Szczególnie trudne są dla niego ostatnie dwa tygodnie przed zabiegiem planowym, kiedy narasta stres, a stan psychiczny pacjenta się pogarsza i jest on mniej zmotywowany do ćwiczeń oraz innych zajęć. Ogromna w tym rola psychoterapeuty.
Doświadczenia Poradni Prehabilitacji Oddziału Klinicznego Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii w Krakowie wykazały, że szczególnie ważny jest trening mięśni wdechowych. Pozwala on zwiększyć rezerwę oddechową, co z kolei zmniejsza ryzyko powikłań płucnych w przebiegu pooperacyjnym. A to ma kluczowe znaczenie.
„Wiemy, że te powikłania płucne w kardiochirurgii stanowią największy odsetek” – zaznaczyła w rozmowie podczas Seminarium o Zdrowiu Sądeczan dr Dominika Batycka-Stachnik, która zajmuje się prehabilitacją w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II. Przygotowania powinny zatem tak przebiegać, by umożliwić maksymalne skrócenie pobytu pacjenta na oddziale intensywnej terapii.
„Jeżeli dojdzie do powikłań płucnych, to zaczyna się cała kaskada niekorzystnych zdarzeń, czyli przedłużona wentylacja mechaniczna, przedłużone unieruchomienie w łóżku, a tym samym pogorszenie parametrów funkcjonalnych i poznawczych” – ostrzega dr Batycka-Stachnik. Konsekwencje tych powikłań mogą być odczuwalne jeszcze długo po zakończeniu hospitalizacji. Wydłużony pobyt w szpitalu wiąże się również z większym ryzykiem zakażeń wewnątrzszpitalnych.
Brakuje tylko szczepień
We wszystkich zaleceniach dotyczących prehabilitacji, często wspólnych dla wszystkich pacjentów, i to bez względu na rodzaj interwencji chirurgicznej, wymieniane się cztery elementy: przygotowanie żywieniowe, fizjoterapeutyczne, psychologiczne oraz eliminacja nałogów.
„Stanowią one dość uniwersalną podstawę przygotowania pacjenta do każdego – bardziej kompleksowego – leczenia chirurgicznego, a także chemio- i radioterapii” – podkreślają autorzy publikacji „Rekomendacje w zakresie stosowania prehabilitacji, czyli kompleksowego przygotowania pacjenta do zabiegu operacyjnego”.
Ale nawet w tych wszechstronnych i pogłębionych rekomendacjach brakuje zalecenia, żeby pacjenci się szczepili przed operacjami i zabiegami, choćby przeciwko grypie i COVID-19. A jeszcze niedawno do zabiegu, jak i do badania diagnostycznego nie kwalifikowano, jeśli pacjent nie był zaszczepiony przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, a potem – przeciwko COVID-19.
Zbigniew Wojtasiński
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 9/2026