15 maja 2026

Przed Krajowym Zjazdem Lekarzy. To były pracowite cztery lata

IX kadencja Naczelnej Rady Lekarskiej dobiega końca. Upłynęła pod znakiem walki o bezpieczeństwo leczenia, przeciwdziałania narastającej agresji wobec lekarzy oraz troski o jakość i prestiż zawodu.

Fot. pixabay.com

Władze centralne kończącej się kadencji samorządu lekarzy i lekarzy dentystów z Naczelną Radą Lekarską i jej Prezydium pod przewodnictwem prezesa NRL Łukasza Jankowskiego weszły do gry w połowie 2022 r., w trudnym momencie dla systemu ochrony zdrowia – niedofinansowanego i poobijanego przez pandemię COVID-19. Dodatkowo czasy rysowały się niepewnie w obliczu wojny, która wybuchła za naszą wschodnią granicą.

Tłumaczymy, jak jest

Niejednokrotnie politycy obwiniali lekarzy za niepowodzenia w zarządzaniu systemem opieki zdrowotnej. Szybka reakcja na takie oskarżenia jest kluczowa, by odwrócić narzucaną narrację. – Potrafimy temu przeciwdziałać, tłumacząc, jak jest naprawdę, i skutecznie przebić się z przekazem do opinii publicznej. Pełnimy rolę opiniotwórczą i kształtującą świadomość społeczną zarówno w sprawach medycznych, jak i systemowych. Nasz głos jest także słyszalny wśród decydentów – mówi wiceprezes NRL Klaudiusz Komor.

– Przypomnę chociażby sytuację, w której minister zdrowia Adam Niedzielski publicznie poinformował, jakie leki przepisał sobie jeden z krytykujących go lekarzy, ujawniając tym samym dane wrażliwe. Stanęliśmy murem za lekarzem, a minister wkrótce podał się do dymisji – wspomina wiceprezes NRL.

Inny przykład to skuteczna reakcja na narrację, według której zapaść finansowa NFZ wynika z rekordowych wynagrodzeń lekarzy. W odpowiedzi na te tezy prezes NRL zwrócił się do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z prośbą o przygotowanie danych. Raport AOTMiT jednoznacznie wskazał, że przypadki zarobków na poziomie 100–300 tys. zł miesięcznie miały charakter marginalny.

Naczelna Izba Lekarska pokazywała też społeczeństwu, jak wymagająca jest praca lekarzy. W kampanii „Jestem lekarzem, jestem człowiekiem” prezesi okręgowych rad lekarskich opowiedzieli o swojej codzienności w systemie ochrony zdrowia.

– Po raz pierwszy w historii kampania edukacyjna organizowana przez samorząd i film, który ją promował, był wyświetlany w ogólnopolskiej telewizji w szczycie oglądalności. Szacuje się, że mógł dotrzeć do kilkunastu milionów odbiorców. Ambasadorami tej kampanii zostali praktycznie wszyscy prezesi okręgowych izb lekarskich, co pokazuje, że mimo różnic potrafimy jednoczyć się w sprawach ważnych i fundamentalnych. Biorę to za dobry znak na przyszłość – mówi wiceprezes NRL Mateusz Kowalczyk.

Ratowanie życia to nie przestępstwo

Sztandarowym projektem były działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa leczenia. Od początku kadencji podnoszono konieczność wprowadzenia systemu opartego na idei no fault (klauzula wyższego dobra). NIL przedstawiła własny projekt legislacyjny. Jednocześnie nagłaśniano temat w mediach, m.in. poprzez kampanię „Ratowanie życia to nie przestępstwo”, promowaną krótkometrażowym filmem w reż. Łukasza Palkowskiego z udziałem Tomasza Kota i Katarzyny Dąbrowskiej.

Prowadzono też dialog z resortem zdrowia, a od ubiegłego roku działa Zespół do spraw Rozwiązań Prawnych w zakresie Odpowiedzialności Karnej i Cywilnej Lekarzy i Lekarzy Dentystów. – Dzięki naszym działaniom opinia publiczna zrozumiała, na czym polega problem. Myślę, że w dużym stopniu udało się przekonać społeczeństwo, że zabezpieczenie medyków przed prawnym ryzykiem jest z korzyścią dla pacjentów. Walka o no fault toczy się przez całą kadencję. Wydaje mi się, że jesteśmy naprawdę blisko osiągnięcia sukcesu – uważa Klaudiusz Komor.

Brak zgody na agresję

Po tragicznej śmierci lekarza Tomasza Soleckiego wskutek napaści pacjenta Prezydium NRL zaapelowało do premiera i ministra sprawiedliwości o podjęcie działań, które realnie poprawią bezpieczeństwa medyków. Prezes NRL przedstawił ówczesnej minister zdrowia Izabeli Leszczynie listę konkretnych rozwiązań i odbył szereg spotkań m.in. z naczelnikiem Wydziału do Walki z Przestępczością Skierowaną przeciwko Życiu i Zdrowiu Biura Kryminalnego KGP, a także pełnomocnikiem komendanta głównego Policji ds. ochrony praw człowieka.

W efekcie wielu działań powstał Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Medyków, w skład którego weszli prezes NRL Łukasz Jankowski oraz wiceprezes NRL Klaudiusz Komor, a prokurator generalny wydał wytyczne, które mają usprawnić i zaostrzyć reakcję organów ścigania w przypadku przestępstw popełnianych na szkodę osób udzielających świadczeń zdrowotnych.

– Zalecenia mówią o tym, by prokuratorzy traktowali sprawy agresji przeciwko medykom ze szczególną starannością i działali bezzwłocznie. Samorząd aktywnie działa też na rzecz rozszerzenia ochrony przynależnej funkcjonariuszowi publicznemu każdemu lekarzowi, niezależnie od tego, czy udziela świadczeń w ramach środków publicznych – tłumaczy Klaudiusz Komor.

Na straży jakości zawodu

Z tematem bezpieczeństwa wiąże się także dbałość o jakość leczenia oraz odpowiednie kompetencje specjalistów. NRL i Prezydium wielokrotnie interweniowały u decydentów, aby zlikwidowano tzw. uproszczone tryby nabywania uprawnień do wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty w Polsce dla osób spoza UE, ponieważ nie zapewniają rzetelnej weryfikacji kwalifikacji zawodowych.

Pewne pozytywne zmiany zaszły, ponieważ lekarze i lekarze dentyści, którzy uzyskali zgodę ministra zdrowia na wykonywanie zawodu na określony zakres czynności zawodowych, okres i miejsce zatrudnienia, muszą przedstawić dokument poświadczający znajomość języka polskiego minimum na poziomie B1 albo wydawane przez NIL zaświadczenie o zdaniu egzaminu ze znajomości języka polskiego.

– Mamy mnóstwo pracy, ale to bardzo dobrze, bo dzięki temu zwiększy się bezpieczeństwo leczenia – mówi przewodnicząca Komisji ds. Egzaminów z Języka Polskiego dla Lekarzy Cudzoziemców NRL Mery Topolska-Kotulecka. I dodaje: – Zgłasza się do nas na egzamin spora część lekarzy z Ukrainy, którzy pracują w Polsce od 2022 r., a mówią bardzo słabo po polsku. To pokazuje, że dopuszczenie medyków do zawodu bez faktycznej weryfikacji znajomości języka było groźnym zjawiskiem.

Receptomaty przed sądem

Jednym z zadań samorządu lekarskiego jest piecza nad należytym i sumiennym wykonywaniem zawodu sprawowana przez organy odpowiedzialności zawodowej. Na szczeblu centralnym są to Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej i Naczelny Sąd Lekarski.

– W 2025 r. padł rekord około 4,5 tys. skarg złożonych do rzeczników odpowiedzialności zawodowej we wszystkich izbach lekarskich. Zdecydowana większość z nich pochodzi od pacjentów, którzy czują się poszkodowani, ale tak naprawdę 10-15 proc. to sprawy, w których rzecznicy okręgowi widzą zasadność kierowania wniosków do okręgowego sądu lekarskiego o ukaranie. Z kolei NROZ albo jego zastępcy występują jako oskarżyciele przed NSL w ramach postępowania II instancji oraz przed Sądem Najwyższym – tłumaczy Zbigniew Kuzyszyn, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej.

W latach 2022–2025 NSL rozpatrzył ponad 800 spraw w ramach postępowania odwoławczego od orzeczeń i postanowień okręgowych sądów lekarskich.

– Z każdym rokiem tych spraw przybywa. Zmienia się również problematyka prowadzonych postępowań. Pojawiły się nowe zagadnienia, np. działalność w ramach tzw. receptomatów, która niszczy autorytet lekarza i krzywdzi pacjentów. Karzemy i będziemy karać lekarzy, którzy sprowadzają swoją pracę do mechanicznego wypisywana ogromnej ilości recept na żądanie, bez należytego zbadania pacjenta. Kontynuujemy też sprawy lekarzy promujących postawy antyszczepienne i prowadzących terapie niezgodne z evidence-based medicine – mówi Jacek Miarka, przewodniczący NSL.

KEL i regulaminy wyborcze

Mocnym akcentem mijającej kadencji była też nowelizacja Kodeksu Etyki Lekarskiej i przyjęcie nowych regulaminów wyborczych. Wydarzyło się to podczas XVI Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Lekarzy w maju 2024 r. Delegaci obradowali nad projektem KEL przygotowanym przez Komisję Etyki Lekarskiej NRL. Dokument przyjęto pierwszego dnia zjazdu zdecydowaną większością głosów po uwzględnieniu części poprawek.

– Nowy kodeks jest bardziej jednoznaczny i lepiej dostosowany do obecnych realiów, aktualnych wyzwań i oczekiwań w obszarze medycyny – komentował Artur de Rosier, przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej NRL na łamach „Gazety Lekarskiej”.

Uwzględniono w nim m.in. zasady korzystania ze sztucznej inteligencji w procesie diagnostycznym i wprowadzono nowe pojęcia (np. terapia daremna). Kolejnego dnia zjazdu przyjęto nowe regulaminy wyborcze, które m.in. wprowadziły głosowanie elektroniczne, co ma ułatwiać wzięcie udziału w wyborach na delegatów na okręgowe zjazdy lekarzy, a dalej na krajowy zjazd lekarzy.

W pierwszej połowie ubiegłego roku NIL uruchomiła program do e-wyborów. – Projekt okazał się sukcesem i z rozmów z lekarzami wynika, że nawet ci, którzy byli do niego sceptycznie nastawieni, ostatecznie sami skorzystali z jego możliwości i zgłosili się elektronicznie do wyborów. To najlepsza recenzja – ocenia wiceprezes NRL Mateusz Kowalczyk.

Walka z szarlatanami

– Jesteśmy, mam nadzieję, na finiszu procesu legislacyjnego w związku z projektem „lex szarlatan”. Trzymam kciuki, aby w końcu ta ustawa weszła w życie. Nie zapominajmy też o funduszu kompensacyjnym, który stanowi jeden z fundamentów budowy systemu no fault – wymienia Mateusz Kowalczyk.

Samorząd lekarski zabiegał też o zmiany, które poprawią dostępność znieczuleń podczas porodów naturalnych. W efekcie w ramach rozporządzenia NFZ wprowadzono premie finansowe dla placówek, które podniosą odsetek zastosowań znieczuleń zewnątrzoponowych lub podpajęczynówkowych w ogólnej liczbie porodów naturalnych. – To zaowocowało zwiększeniem ich liczby – wskazuje Damian Patecki, anestezjolog, członek Prezydium NRL.

Udało się też doprowadzić do zmiany przepisów, dzięki którym lekarze niezależnie od specjalizacji, miejsca pracy i posiadania kontraktu z NFZ mogą wystawiać recepty na bezpłatne leki dla pacjentów w wieku 65 lat i starszych oraz dla dzieci do 18. roku życia. Spełnił się również postulat samorządu o wprowadzeniu dokumentu PWZ do aplikacji mObywatel.

Warto też przypomnieć, że w obecnej kadencji NRL powołała Radę Ekspertów, którą tworzy kilkadziesiąt osobowości świata medycznego. Gremium m.in. uchwaliło stanowisko, w którym sprzeciwia się stosowaniu metody ILADS w leczeniu boreliozy.

NIL i izby okręgowe zostały również dopisane do listy podmiotów, które mogą prowadzić certyfikację umiejętności zawodowych. – To zwiększa rolę samorządu w kształceniu podyplomowym lekarzy i lekarzy dentystów. Dzięki zmianom uzyskaliśmy też wpływ na to, kto zostaje dyrektorem CMKP – wymienia Klaudiusz Komor.

Z kolei Centralny Ośrodek Badań, Innowacji i Kształcenia NIL pomaga lekarzom w realizacji obowiązku ustawicznego kształcenia, oferując szeroką ofertę szkoleń, warsztatów i kursów, a powołana do życia NIL IN – Sieć Lekarzy Innowatorów Naczelnej Izby Lekarskiej wspiera wykorzystanie i rozwój nowych technologii w medycynie oraz propaguje wiedzę na temat innowacji i telemedycyny wśród medyków.

Więcej niż biały uśmiech

Dla stomatologii początek IX kadencji rozpoczął się mocnym akcentem. Spełnił się postulat samorządu o utworzeniu Rady ds. Rozwoju Stomatologii jako organu pomocniczo-doradczego ministra zdrowia. Wiceprezes NRL i szef Komisji Stomatologicznej NRL Paweł Barucha został jej pierwszym przewodniczącym. – Ta inicjatywa zjednoczyła środowiska lekarzy dentystów i zapewniła ciągłość dialogu mimo zmian na stanowisku ministra zdrowia – mówi Paweł Barucha.

– Doprowadziliśmy do końca rozpoczęte jeszcze w poprzedniej kadencji starania dotyczące wprowadzenia nowej wyceny w chirurgii stomatologicznej i periodontologii. W przypadku ustawy Kamilka udało nam się przekonać decydentów, że gabinety stomatologiczne już są elementem wykrywania patologii, więc nie muszą być objęte tymi przepisami. Skutecznie interweniowaliśmy też, aby lekarze i lekarze dentyści nie musieli korzystać z usług doradcy ADR. W 2023 r. wynegocjowaliśmy 140 mln zł za nadwykonania w stomatologii. Była też walka z narracją medialną o tzw. paragony grozy. Skutecznie wytłumaczyliśmy, z jakiego powodu wynikają podwyżki – wymienia Paweł Barucha.

I dodaje, że obecnie trwają intensywne działania wraz z Ministerstwem Edukacji Narodowej na rzecz wdrożenia obowiązkowej edukacji z zakresu profilaktyki stomatologicznej w klasach 1–3. Podkreśla też, jak ważny jest powrót do traktowania stomatologii jako pełnoprawnej dziedziny medycyny, a nie sprowadzania jej do białego uśmiechu: – Kondycja jamy ustnej ma wpływ na cały organizm, a leczenie stomatologiczne jest często konieczne jako pierwszy etap leczenia chorób ogólnoustrojowych.

Razem silniejsi

– Zdecydowanie łatwiej było nam się przebić z postulatami w pierwszym okresie kadencji, zanim zaczęły się wewnętrzne zawirowania w samorządzie. To osłabiło nasz głos w dyskusji z resortem zdrowia, co miało np. skutek w postaci rozszerzenia kompetencji higienistek stomatologicznych – ocenia przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL.

– Mimo pewnych perturbacji wewnętrznych i nieustannie zmieniającej się i pogarszającej sytuacji w systemie ochrony zdrowia, jako samorząd daliśmy radę i w ramach tych możliwości, które mieliśmy, działając z naszymi najlepszymi intencjami i umiejętnościami, robiliśmy wszystko, aby godnie reprezentować wszystkich lekarzy. Broniliśmy dobrego imienia lekarza i prawa do prywatności po bezprecedensowym ataku ministra zdrowia, udzielaliśmy skutecznej pomocy lekarzom wypisującym preparaty mlekozastępcze w zgodzie z wiedzą i dobrem pacjenta, a zmagającym się z zarzutami ze strony NFZ, inicjowaliśmy szczyty medyczne, w trakcie których najważniejsi politycy w państwie dowiedzieli się o problemach i wyzwaniach systemu ochrony zdrowia, broniliśmy przed zakusami na limitowanie naszych pensji – podkreśla Mateusz Kowalczyk.

– Mam jednak poczucie, że gdybyśmy nie musieli dzielić uwagi, czasu i zasobów na reagowanie na trudności prokurowane wewnętrznie, moglibyśmy być bardziej skuteczni w innych tematach. Mam nadzieję, że mijająca kadencja będzie dla nas wszystkich nauką, z której wyciągniemy wnioski, bo tylko jednolity i zwarty na zewnątrz samorząd może być skutecznym partnerem i inicjatorem zmian dobrych dla lekarzy i pacjentów – podsumowuje Kowalczyk.

Na koniec warto przypomnieć działania integrujące środowisko lekarzy sportowców. W 2024 r. NIL podjęła się organizacji Igrzysk Lekarskich. Zawody zorganizowano w nadmorskim Cetniewie, a rywalizowało w nich niemal 800 osób. W ubiegłym roku Igrzyska wróciły do Zakopanego, a w tym impreza ponownie odbędzie się nad morzem.

Lidia Sulikowska

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 5/2026