Reforma Radziwiłła nadchodzi. Co, jak i kiedy?

Reforma służby zdrowia, zapowiadana przez ministra Konstantego Radziwiłła, nadchodzi wielkimi krokami. Co się zmieni? Kiedy? Co znaczą skróty WUZ i PSZ? Dlaczego już teraz warto wiedzieć, co oznaczają?

Wizualizacja zmian w POZ
Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Za kilkanaście miesięcy Polakom opiekę zdrowotną zapewni Narodowa Służba Zdrowia. Obecnie część podatników jest nieubezpieczonych, ale już od 2018 r. wszyscy obywatele – w tym także osoby pracujące w ramach umów o dzieło – będą upoważnieni do korzystania ze świadczeń publicznego systemu opieki zdrowotnej.

Przejście do budżetowego modelu finansowania ochrony zdrowia oznacza likwidację instytucji ubezpieczyciela (innymi słowy: „ofiarą” reformy padnie Narodowy Fundusz Zdrowia zarządzający środkami w wysokości 70 mld zł). – Zniknie kosztowna biurokracja Funduszu, a finansowanie służby zdrowia spocznie w gestii administracji państwowej – zapowiada minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

WUZ zamiast NFZ, wojewoda rośnie w siłę

Środki na funkcjonowanie służby zdrowia zostaną zabezpieczone na rachunku Państwowego Funduszu Celowego „Zdrowie”. Ma on funkcjonować jako państwowy fundusz celowy (w rozumieniu ustawy o finansach publicznych). Jego przychodami będą głównie środki z części wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych (odpowiadającej przynajmniej zlikwidowanej uldze w tym podatku w postaci odliczenia części składki ubezpieczenia zdrowotnego) oraz dotacji z budżetu państwa uzupełniającej wielkość środków do docelowego poziomu 6 proc. PKB w 2025 r. (o czym szerzej w dalszej części).

Plan finansowy PFC „Zdrowie” będzie załącznikiem do ustawy budżetowej, a środkami Funduszu ma zarządzać szef resortu zdrowia. Po likwidacji NFZ zdecydowana część jego kompetencji trafi w ręce ministra. Instytucja płatnika, kontraktującego i rozliczającego świadczenia opieki zdrowotnej, nie przejdzie jednak do lamusa. Tę rolę mają pełnić nowo utworzone Wojewódzkie Urzędy Zdrowia (uwaga: nie należy mylić ich z Urzędami Wojewódzkimi), którym za kilkanaście miesięcy przypadną niektóre obowiązki obecnie wykonywane przez oddziały wojewódzkie NFZ.

Mają być nadzorowane przez szefa resortu zdrowia. Zadania WUZ skoncentrują się na: finansowaniu służby zdrowia na szczeblu wojewódzkim, kontraktowaniu części zakresów świadczeń, nadzorowaniu działań szpitali, AOS i POZ oraz tworzeniu, realizacji i nadzorze nad wykonaniem planu finansowego opieki zdrowotnej dla województwa. Dyrektor WUZ zostanie powołany na wniosek wojewody.

Ten ostatni będzie odpowiedzialny za przeprowadzenie konkursu i wskazanie kandydatów. – Ostateczną decyzję podejmie minister zdrowia – informuje Konstanty Radziwiłł, podkreślając, że w tym względzie nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. Wojewoda ma kontrolować WUZ w zakresie realizacji regionalnych priorytetów polityki zdrowotnej i kształtu wojewódzkich map potrzeb zdrowotnych.

Zespoły POZ, czyli większa odpowiedzialność

Zmiany nastąpią również w podstawowej opiece zdrowotnej, a głównym ich przejawem stanie się powstanie zespołów złożonych z lekarza, pielęgniarki, położnej, pielęgniarki szkolnej i dietetyka (przy utrzymaniu samodzielności zawodowej i finansowej). To one de facto mają leczyć pacjentów, ale również koordynować poruszanie się ich po systemie opieki zdrowotnej i zbierać informacje o historii leczenia w innych placówkach.

Na zespół POZ spadnie odpowiedzialność za skierowanie konkretnej osoby w ręce lekarzy specjalistów lub do szpitala oraz za jej losy po leczeniu szpitalnym (w tym za rehabilitację). „Systemu opieki zdrowotnej nie stać na zaprzepaszczanie efektów drogiego leczenia szpitalnego i dlatego musi istnieć strażnik dbający o dobrą realizację procesu rehabilitacyjnego, który utrwali skutki działania medycyny naprawczej” – uzasadnia resort1.

Nowy system finansowania POZ mocno zmieni dzisiejszą stawkę kapitacyjną. Obok stawki podstawowej pojawi się komponent motywacyjny za profilaktykę i promocję zdrowia, dodatek za opiekę nad pacjentami przewlekle chorymi, a ponadto dodatki za wyniki leczenia pacjentów z niektórymi chorobami przewlekłymi (resort, póki co, nie udziela informacji, o które przypadłości chodzi). Oprócz tego pojawi się część budżetu powierzonego na badania diagnostyczne i specjalistykę (w obu przypadkach mają to być środki wypłacane za zrealizowane badania i wizyty u lekarzy specjalistów, które nie zasilą budżetu POZ).

Dość finansowania pojedynczych procedur

Wraz z oddawaniem tego wydania do druku kończył się termin konsultacji publicznych projektu ustawy tworzącej tzw. sieć szpitali2. Będą mogły znaleźć się w niej podmioty publiczne, jak i prywatne. Celami nowej ustawy są m.in.: optymalizacja liczby oddziałów specjalistycznych i struktury kosztów leczenia oraz uelastycznienie zarządzania szpitalem. W praktyce miałoby dojść do odstąpienia od łożenia na pojedyncze przypadki i procedury na rzecz finansowania w formie ryczałtu całości opieki realizowanej przez szpital w danym okresie.

„To nieprawda, że szpitale należące do sieci będą leczyły tylko tylu pacjentów, ilu leczyły w roku poprzednim. Chcemy wprowadzić mechanizm, który zagwarantuje powiązanie kwoty ryczałtu na dany rok z poziomem realizacji świadczeń w roku poprzednim. Kwoty ryczałtów mają być jedynie powiązane z wartością świadczeń wykonanych w okresie poprzedzającym kwalifikację podmiotu do sieci” – wyjaśnia resort3.

Ustawa wprowadzi nową instytucję prawną – tzw. system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (w skrócie: PSZ). Utworzą go szpitale spełniające kryteria kwalifikacyjne określone w ustawie i projekcie rozporządzenia. Na funkcjonowanie PSZ trafi ok. 85 proc. środków, z których obecnie jest finansowane leczenie szpitalne. Zakwalifikowanie szpitala do PSZ będzie równoznaczne z gwarancją, że Fundusz zawrze z nim umowę bez potrzeby uczestniczenia w postępowaniu konkursowym.

Natomiast świadczenia opieki zdrowotnej nienależące do PSZ nadal kontraktowane będą w oparciu o postępowania konkursowe, a świadczeniodawcy, którzy pozostaną poza PSZ, będą mogli brać udział w postępowaniach konkursowych. System PSZ stałby się zatem główną formą zabezpieczenia dostępu pacjentów do świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu leczenia szpitalnego. Objąłby także świadczenia AOS realizowane w przychodniach przyszpitalnych oraz świadczenia z zakresu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

W ramach PSZ zostanie wyodrębnionych sześć poziomów zabezpieczenia świadczeń: I stopień (przede wszystkim szpitale powiatowe), II stopień (głównie byłe szpitale wojewódzkie), III stopień (co do zasady szpitale wielospecjalistyczne), a ponadto: szpitale pulmonologiczne, szpitale onkologiczne i pediatryczne oraz szpitale ogólnopolskie. Kwalifikacja ma dokonywać się na cztery kolejne lata kalendarzowe.

O ile w życie wejdzie projekt ustawy przedstawionej do konsultacji pod koniec września, w szpitalu I stopnia działałyby oddziały: chirurgii ogólnej, chorób wewnętrznych, położnictwa i ginekologii, neonatologii oraz pediatrii. Co ważne, do pierwszego poziomu sieci będą mogły zostać zakwalifikowane nawet placówki z dwoma oddziałami szpitalnymi. Inne zasady realizacji świadczeń zdrowotnych szczegółowo określi rozporządzenie wykonawcze.

Ratownictwo medyczne – idzie nowe

Ratownictwo medyczne ma stać się „bardziej publiczne niż dotychczas” – taki duch przyświeca projektowi nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, którego konsultacje zakończą się 16 listopada. Umowy na świadczenia zdrowotne wykonywałyby tylko samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, jednostki budżetowe oraz spółki kapitałowe z co najmniej większościowym udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub publicznych uczelni medycznych.

Karetki miałyby jeździć bez lekarzy. Przepisy zwiększają wpływ ministra i wojewodów na funkcjonowanie systemu PRM oraz wprowadzają wymóg zatrudniania członków zespołów ratownictwa medycznego i dyspozytorów medycznych wyłącznie na podstawie stosunku pracy. „Wśród różnych konsekwencji umowa o pracę nie pozwala na przekraczanie ustawowego maksymalnego czasu pracy” – uzasadnia resort.

Zaproponowano rezygnację ze specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego na rzecz zespołów podstawowych w minimum trzyosobowym składzie. Środki na realizację zadań powierzonych przez wojewodę dyrektorowi oddziału wojewódzkiego NFZ będą przekazywane w formie dotacji celowej z budżetu państwa.

Pozostały znaki zapytania. Co ze składką?

Minister Radziwiłł zapowiedział systematyczne zwiększanie nakładów finansowych na służbę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. (obecnie pod tym względem Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej, a wysokość nakładów na zdrowie znacząco odbiega choćby od obu naszych południowych sąsiadów). Proponuje się, aby począwszy od 2018 r. wzrost nakładów na ochronę zdrowia wynosił ok. 0,2 proc. PKB w zależności od finalnych nakładów przeznaczonych na ochronę zdrowia w przyszłym roku.

Warto dodać, że od 2018 r. ma być wprowadzona jednolita danina, łącząca PIT oraz składki na ZUS i NFZ. Prace koncepcyjne prowadzi zespół działający przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. – Środki „budżetowe” na zdrowie będą w wysokości takiej jak obecnie na NFZ – informują służby prasowe rządu4. W dalszym ciągu pozostaje wiele niewiadomych m.in. w zakresie przekształceń instytucjonalnych w służbie zdrowia.

– Trwają prace koncepcyjne i analityczne nad przygotowaniem założeń do projektu ustawy zmieniającej model organizacji systemu opieki zdrowotnej oraz sposób finansowania świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych – wyjaśnia rzecznik prasowy ministra zdrowia, Milena Kruszewska, dodając, że szczegóły poznamy dopiero po zakończeniu prac nad projektem ustawy5.

Wiadomo, że powstanie Urząd Zdrowia Publicznego, który zintegruje podmioty odpowiedzialne za promocję i profilaktykę zdrowotną oraz ma realizować zadania związane z Narodowym Programem Zdrowia. W skład UZP weszłyby: Państwowa Inspekcja Sanitarna, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Mariusz Tomczak

Przypisy:

  1. „Strategia zmian w systemie ochrony zdrowia w Polsce” – dokument zaprezentowany po konferencji prasowej z premier Beatą Szydło, która odbyła się 27 lipca po posiedzeniu Rady Ministrów. To wtedy szef resortu zdrowia po raz pierwszy całościowo przedstawił założenia reformy i nakreślił perspektywę czasową ich wdrożenia.
  2. Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (wersja z 26 września) opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacji.
  3. Komunikat z 30 września „Kwalifikacja placówek do tzw. sieci szpitali” zamieszczony na stronie internetowej resortu zdrowia.
  4. Odpowiedź Centrum Informacyjnego Rządu na zapytanie prasowe.
  5. Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na zapytanie prasowe.

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 11/2016


Harmonogram wprowadzania zmian w służbie zdrowia:

  • Lipiec 2017: powstanie sieci szpitali i, w konsekwencji, systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (łącznie sześć poziomów).
  • Lipiec 2017: wejście w życie nowych rozwiązań w podstawowej opiece zdrowotnej. Koordynacją poruszania się pacjentów w systemie i ich leczeniem zajmą się zespoły złożone z lekarza, pielęgniarki, położnej, pielęgniarki szkolnej i dietetyka.
  • Styczeń 2018: zastąpienie Narodowego Funduszu Zdrowia systemem administrowanym przez ministra zdrowia i, powstałe z przekształcenia oddziałów wojewódzkich NFZ, Wojewódzkie Urzędy Zdrowia („pionowo” będą zależne od ministra i częściowo w relacji „poziomej” od wojewody).
  • Styczeń 2018: powstanie Urzędu Zdrowia Publicznego (cel: integracja rozproszonego obecnie systemu zarządzania zdrowiem publicznym w Polsce).
  • Styczeń 2018: początek projektowanego zwiększania nakładów na zdrowie, docelowo do 6 proc. PKB w 2025 r.

Powiązane aktualności

komentarze 4

Skomentuj
  1. zygmunt wozignój
    Sty 29, 2017 - 06:20 PM

    Reforma nie tylko związana z finansowaniem służby zdrowia , ale także
    z doskonaleniem struktur organizacyjnych tej służby , jest od dawna oczekiwana
    i konieczna ze względów na :
    niedostateczną ilość środków finansowych przeznaczanych na potrzeby opieki zdrowotnej co generuje niezadowolenie społeczne i negatywną opinie w zakresie uprawnień i dostępu do usług medycznych ,

    konieczność modyfikacji dotychczasowego systemu finansowania służby
    zdrowia i ograniczenia wydatków nie związanych bezpośrenio ze świaczeniem usług medycznych / np.NFZ , dawne Kasy Chorych – wydatki
    na fundusz osobowy i administracyjne /.

    Propozycje Ministerstwa Zdrowia zamieszczone w projekcie ustawy o Narodowej
    Służbie i Zdrowia i likwidaci NFZ zmierzają w dobrym kierunku ale nie do
    końca , ponieważ :
    w miejsce likwidacji 16-tu Oddziałów NFZ zatrudniających 4963 pracowników według stanu na koniec roku 2011 , utworzonych będzie tyle
    samo Wojewódzkich Urządów Zdrowia do dysponowania środkami pozabudżetowymi / funduszami celowymi / . Organ ten jako osoba prawna
    będzie zarządzać funduszem tak jak NFZ , zawierać kontrakty z usługodawcami usług medycznych ,kontrolować i rozliczać świadczenia opieki zdrowotnej .Jeżeli proponuje się WUZ takie zadania to do realizacji ich nie wystarczy sam Dyrektor , a zespół pracowników łącznie z głównym księgowym ponieważ fundusz celowy jest wyodrębniony z budżetu i posiada w banku odrębny rachunek . Czy to nie jest powielanie tego systemu finansowania jaki obowiązuje aktualnie ?
    Można taże mieć uwagi co do finansowania zadań ze środków pozabudżetowych ?
    Rozrost środków pozabudżetowych , w tym funduszy celowych prowadzi do dezintegracji i osłabienia kontroli ich wykonania.
    za wszelką cene należy ograniczać wydatki na fundusze osobowe i administracyjne poprzez eliminacje zbędnego zatrudnienia i tworzenia struktur
    administracyjnych do obsługi finansowej służby zdrowia.
    Zdaje sobie sprawe , że moja negatywna opinia co do zasad finansowania służby
    zdrowia nie będzie wiążąca dla ostatecznych rozstyrzygnięć , ale chcę zwrócić
    uwagę i odnieść się do systemu finansowania służby zdrowia jaki obowiązywał
    w latach od 1 czerwca 1975 do 31 grudnia 1989 roku.
    Wprowadzając ustawe o dwustopniowym podziale administracyjnym Państwa
    / gmina – województwo / środki na ochrone zdrowia planowane były i wykonywane
    wyłącznie z budżet Wydziałów Zdrowia Urzędów Wojewódzkich.W tym okresie
    czasu nie było żadnych Kas Chorych ani NFZ i system funkcjonował.
    Zdarzały się przypadki braku środków finansowych ale Wydz. Finansowe UW

    mogły dokonywać przeniesień nie wykorzystanych kredytów w ramach budżetu
    zachowując równowage budżetową.
    Główny księgowy województwa , którego zadaniem było zapewnienie środków na
    finansowanie zadań nie tylko służby zdrowia ale pozostałych jednostek
    budżetowych województwa mógł wnioskować o dotacje budżetowe z Ministerstwa
    Finansów.
    Jak zaznaczyłem wyżej moja opinia nie jest wiążąca dla ostatecznych rozstrzygnięć
    ale może być przyczynkim do rozmyśleń.
    Dziękuje i pozdrawiam.

    29.01.2017

    ODPOWIEDZ
  2. krakowianie
    Lut 13, 2017 - 11:23 AM

    Dlaczego szpital Okulistyczny nie ma dyżurów w nocy????????????????????????????????????

    Od kogo to zależy??????????????????????????????????????????????????????????????

    Czy coś się musi wydarzyć aby były nocne dyżury. Lekarze okuliści nie przyjmują po południu nie zapisanych pacjentów odsyłają ich na sory a na sorach nie ma często okulistów.Kraków jest tak dużym miastem i nie mamy opieki okulistycznej nocnej i w święta.Powinny być czynne przychodnie zdrowia w nocy zawsze było by to ułatwienie dla ludzi – mieszkańców jak i dla lekarzy na sorach. Tak było dawniej lekarze pełnili dyżury nocne w przychodniach a teraz nie można.

    ODPOWIEDZ
  3. konrad gradek
    Lut 15, 2017 - 08:50 PM

    nich miniser zrowia wreszcie powoła te urząd zdrowia publicznego bo narazie nie zrobił nic

    ODPOWIEDZ
  4. Andrzej Wyrębek
    Mar 01, 2017 - 02:40 PM

    Przestańcie się podniecać tą całą „reformą służby zdrowia”. Jeśli socjaliści coś reformują to należy się bać i zrobić wszystko by zmiany nie weszły w życie. Ochronę zdrowia ( nie służbę ) może uratować tylko prywatyzacja. Każda inna „zmiana” służy jedynie do wymiany urzędasów na stołkach. Nie istnieje takie zwierzę jak „zdrowie publiczne”, a jedynie zdrowie Kowalskiego , Kwiatkowskiego czy Nowaka. Termin ten jest pretekstem do tworzenia urzędów pasożytniczych w rodzaju Urzędu Zdrowia Publicznego. Będzie jak zwykle: „reformy” nic nie zmienią lub pogorszą stan „służby”, która jak każdy socjalistyczny wymysł jest od początku skazana na wieczną niewydolność. Panie Kolego ministrze Radziwiłł apeluję: PRYWATYZACJA!!! Jeśli ktoś ma inne zdanie to proszę o komentaż podpisany imieniem i nazwiskiem, a za rok lub dwa łaskawie odszczekać – moja pomyłka wykluczona.

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *