Narodowa Debata o Zdrowiu: najważniejszy jest pacjent (wideo)
W Sali Kolumnowej Sejmu RP odbyła się Narodowa Debata o Zdrowiu. Jej celem było zainicjowanie szerokiej współpracy środowisk medycznych, pacjenckich, eksperckich i politycznych na rzecz zmian w systemie ochrony zdrowia.
















Organizatorzy podkreślają, że nadrzędnym celem jest poprawa jakości i dostępności świadczeń medycznych oraz zapewnienie pacjentom podmiotowego traktowania. Debata miała stać się przestrzenią do prezentacji różnych propozycji, konfrontowania ich z doświadczeniami innych uczestników oraz wypracowania wspólnych rozwiązań służących pacjentom.
Spotkanie otworzył zastępca prezesa KRUS Arkadiusz Iwaniak, który przedstawił dane dotyczące profilaktyki i dostępności opieki zdrowotnej. Zwrócił uwagę, że sytuacja na terenach wiejskich nadal pozostawia wiele do życzenia. Przedstawił organizatorów wydarzenia – marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasza Jankowskiego oraz prezesa Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce Michała Sutkowskiego. Przywitał również przedstawicieli środowisk medycznych, pacjenckich i eksperckich. W spotkaniu bierze udział ponad 500 osób.
Wydarzenie bez precedensu
– To pierwsza taka debata w historii. Jest inicjatywą środowiska medycznego i pacjenckiego. To nie debata przeciwko komuś, to nie debata po to, żeby coś zamieść pod dywan. Od wielu lat trwa dyskusja o tym, jak zreformować system ochrony zdrowia. Środowiska pacjenckie pisały pisma, odbijały się od drzwi, aż w końcu trafiły do Sejmu. Marszałek Sejmu zgodził się pod jednym warunkiem: że pacjent będzie najważniejszy. Spotkajcie się i rozmawiajcie, pamiętając, że najważniejszy jest pacjent – powiedział Arkadiusz Iwaniak.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślał, że warunkiem powodzenia debaty jest jej całkowicie ponadpolityczny charakter. – Niech politycy zaczną słuchać środowisk pacjenckich, lekarskich i pielęgniarskich – mówił. Jak zaznaczył, rozmowa dotyczy przede wszystkim zdrowia Polek i Polaków oraz przyszłości całego systemu ochrony zdrowia. – Rozmawiamy o Polkach i Polakach i o tym, co będzie za dziesięć lat. Chciałem podziękować tym osobom, które do mnie przyszły z pomysłem tego spotkania – mówił, wymieniając m.in. prezesa NRL Łukasza Jankowskiego.
Marszałek wskazał, że debata ma rozpocząć proces wypracowywania długoterminowych rozwiązań. – Zdrowie obywateli wymaga myślenia w perspektywie pokoleń. Sejm powinien być miejscem wspólnej, merytorycznej debaty prowadzącej do długofalowych rozwiązań. Wsłuchajcie się, politycy, w te środowiska – apelował.
Podkreślał również, że zdrowie nie powinno być postrzegane wyłącznie przez pryzmat finansów. – Najważniejszy jest pacjent i jego podmiotowe traktowanie. Zdrowie nie jest tylko pojęciem budżetowym. Potrzebujemy stabilnej, przewidywalnej i długoterminowej polityki zdrowotnej. Zdrowie nie zna barw politycznych. Mam nadzieję, że dzisiejsza debata będzie pierwszym krokiem do wypracowania odpowiednich rozwiązań. Czas przestać myśleć o polityce, a zacząć myśleć o tym, jak żyć w zdrowiu jak najdłużej – mówił.
Dlaczego Sejm?
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski, również zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter wydarzenia. – Dlaczego Sejm? Dlaczego tyle osób przyszło do Sejmu? Zawsze przychodziliśmy tutaj z manifestacjami. Dziś mamy wyjątkowy czas, który skłania do ponownego zamanifestowania naszych oczekiwań. Pół tysiąca osób w Sejmie to również manifestacja gotowości do zmian – podkreślał szef samorządu lekarskiego.
Jak zaznaczył, ochrona zdrowia potrzebuje reformy ponad politycznymi podziałami. – Trzeba przygotować reformę długoterminową, a do tego potrzebujemy szczerości i zaufania. Wybraliśmy Sejm, bo są tutaj parlamentarzyści z każdej strony sceny politycznej. Nie będzie już wymówek, że nie jesteśmy słuchani. Ostatnie patologie pokazały, że ten system wymaga zmian. Nie zmarnujmy tej szansy. To wyjątkowy moment, żeby myśleć o systemie ponadpartyjnie – mówił Łukasz Jankowski.
Prezes NRL zaznaczył także, że prawdziwa praca rozpocznie się po zakończeniu debaty. – Prawdziwa praca rozpocznie się za tydzień czy dwa, gdy powstaną zespoły robocze. Dzisiaj środowiska medyczne pokazują pełną gotowość do działania. Dziś debata, a potem bierzmy się do wytężonej pracy – apelował.
Potrzebny całościowy projekt ochrony zdrowia
Znaczenie współpracy wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia podkreślał również prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce Michał Sutkowski. – Mamy w Polsce 28 tys. podmiotów leczniczych, tysiące praktyk zawodowych, ponad 11 tys. aptek i blisko 10 tys. organizacji społecznych. Wszyscy jesteśmy ważni i potrzebni. Róbmy swoje. Nasze spotkanie nie jest przeciwko żadnej grupie zawodowej. Patrzymy na horyzont, a dopóki patrzymy na horyzont, jesteśmy zwycięzcami. Walczymy o równość, zmniejszenie kolejek, rozwój opieki ambulatoryjnej, większą dostępność specjalistów i wiele innych rozwiązań. Udało się wielu krajom na świecie, uda się również nam – przekonywał.
Michał Sutkowski podkreślał, że efektem debaty ma być przygotowanie kompleksowego projektu reformy ochrony zdrowia. – Przyniesiemy całościowy, kompleksowy projekt ochrony zdrowia – zapowiedział. Wskazywał przy tym na przykłady państw, którym udało się skutecznie przeprowadzić reformy systemu opieki zdrowotnej.
– Są takie kraje jak Dania czy Holandia, które wdrożyły dobrze funkcjonujące reformy ochrony zdrowia. Musimy korzystać z tych doświadczeń i odważyć się na zmiany – mówił. Zwrócił również uwagę na konieczność wykorzystania dotychczas wypracowanych rozwiązań legislacyjnych. – Legislacyjne szuflady należy otworzyć – podkreślił.
W emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się także do pacjentów i ich rodzin, przepraszając za niedoskonałości systemu. – Przepraszam. Ze strony lekarzy, polityków i menedżerów trzeba to powiedzieć. Ja to mówię – podkreślił, kierując swoje słowa do pacjentów i ich bliskich.
Narodowa Debata o Zdrowiu ma być początkiem procesu, który doprowadzi do wypracowania konkretnych propozycji zmian w ochronie zdrowia. Organizatorzy podkreślają, że kluczowe będzie utrzymanie dialogu pomiędzy wszystkimi uczestnikami systemu i konsekwentna praca nad rozwiązaniami służącymi przede wszystkim pacjentom.
Zdrowie publiczne na marginesie
W kolejnej części Narodowej Debaty o Zdrowiu uczestnicy rozmawiali o kierunkach reform systemu ochrony zdrowia. Jedną z głównych prelegentek była ekonomistka Małgorzata Gałązka-Sobotka, która podkreślała, że zdrowie powinno stać się jednym z fundamentów polityki państwa.
Jak zaznaczyła, zdrowie należy postrzegać nie jako koszt, lecz inwestycję wpływającą na bezpieczeństwo i rozwój kraju. Jej zdaniem w ostatnich latach marginalizowano znaczenie zdrowia publicznego, dlatego reformę należy rozpocząć od odbudowy jego silnych podstaw. – Zdrowie musi być zakotwiczone w polityce państwa. Zdrowie to fundament bezpieczeństwa i powinno być traktowane jako inwestycja. Zdrowie publiczne zostało zmarginalizowane. Zacznijmy od początku, od budowania fundamentu, którym jest silny komponent zdrowia publicznego – mówiła.
Podkreślała również, że działania na rzecz zdrowia obywateli powinny obejmować wszystkie obszary funkcjonowania państwa. – Premier powinien nadawać ton wszystkim resortom – zaznaczyła. Zdaniem ekspertki kluczowym elementem przyszłych reform musi być profilaktyka, wsparta edukacją zdrowotną i nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi. – Musimy rozwijać edukację zdrowotną nie tylko w szkołach. Musimy dać Polakom nowoczesne narzędzia i budować poczucie odpowiedzialności za własne zdrowie. Zachęcam, byśmy uwierzyli w moc cyfryzacji – apelowała.
Wskazywała również na konieczność zapewnienia interoperacyjności systemów informatycznych oraz zmian w organizacji i finansowaniu ochrony zdrowia. – Jeśli chodzi o reformę strukturalną, nie mówmy o tym, czego jest za dużo. Zacznijmy od określenia gwarancji opieki zdrowotnej. Zmieńmy także paradygmat finansowania. Musimy płacić nie tylko za procedury, ale przede wszystkim za dobrostan pacjenta. Powinniśmy wydzielić źródło finansowania zdrowia publicznego i wzmocnić solidarność w płaceniu składki zdrowotnej – podkreślała. Na zakończenie swojego wystąpienia zaapelowała o przejście od diagnozowania problemów do konkretnych działań. – Nie bójmy się tej debaty i tej dyskusji. Chciałabym zakończyć wyzwaniem, byśmy przeszli od kryzysu do czynu i od ogółu do szczegółu – powiedziała.
Głos pacjentów
Następnie rozpoczęła się pierwsza część panelowa poświęcona dostępności i równości w systemie ochrony zdrowia. W dyskusji udział wzięli przedstawiciele organizacji pacjenckich, lekarze oraz eksperci ochrony zdrowia. Uczestnicy zwracali uwagę na utrzymujące się nierówności w dostępie do świadczeń zdrowotnych, zarówno w przypadku dorosłych, jak i dzieci. Jednym z najczęściej podnoszonych tematów były trudności związane z dostępem do programów lekowych.
Podkreślano, że w wielu sytuacjach o możliwości leczenia decydują ograniczenia finansowe systemu, a nie potrzeby pacjenta. Według przedstawionych danych około 13 tys. pacjentów oczekuje obecnie na włączenie do programów lekowych, co stanowi ogromne obciążenie zarówno dla chorych, jak i ich rodzin. Paneliści zaznaczali, że dostępność świadczeń należy analizować z perspektywy całej ścieżki pacjenta, a nie pojedynczych etapów leczenia. – Kiedy pacjent trafia do systemu, jego doświadczenia z dostępnością świadczeń mogą wyglądać bardzo różnie. Musimy patrzeć na dostępność przez pryzmat całej drogi pacjenta – podkreślano podczas dyskusji.
Za jeden z najważniejszych elementów poprawy funkcjonowania systemu uznano koordynację opieki. Zdaniem uczestników pacjent nie powinien pozostawać sam po zakończeniu leczenia szpitalnego. – Pacjent po wypisie ze szpitala powinien dokładnie wiedzieć, kto przejmuje nad nim opiekę i jakie będą kolejne etapy leczenia. Potrzebujemy realnej koordynacji między poszczególnymi szczeblami systemu ochrony zdrowia – wskazywali uczestnicy panelu.
Wielokrotnie podkreślano, że bez skutecznej współpracy pomiędzy podstawową opieką zdrowotną, ambulatoryjną opieką specjalistyczną i szpitalami trudno będzie mówić o rzeczywistej poprawie sytuacji pacjentów. Tylko spójnie zorganizowana ścieżka leczenia może przełożyć się na większą dostępność świadczeń i lepsze efekty zdrowotne.
Profilaktyka i prewencja
Profilaktyka, prewencja i zdrowie publiczne były tematami kolejnego panelu. Uczestnicy dyskusji podkreślali znaczenie działań profilaktycznych oraz budowania zdrowych więzi społecznych. Zwracano uwagę na problem samotności i bezradności, wskazując, że osoby pozostające w izolacji często przestają liczyć na pomoc medyczną i wycofują się z życia społecznego. Problem ten dotyczy nie tylko seniorów, lecz także przedstawicieli młodszych pokoleń.
Podczas debaty poświęconej przyszłości bezpieczeństwa zdrowotnego wiele miejsca zajęły kwestie związane z sytuacją geopolityczną i zagrożeniami wojennymi. Eksperci podkreślali konieczność odpowiedniego przygotowania szpitali do funkcjonowania w warunkach kryzysowych. Omawiano doświadczenia płynące z wojny w Ukrainie, w tym znaczenie sprawnego zarządzania infrastrukturą medyczną oraz opracowywania planów ewakuacji. Zwracano również uwagę na potrzebę przygotowania personelu i systemu ochrony zdrowia do reagowania na wypadki masowe, katastrofy oraz inne sytuacje nadzwyczajne. W dyskusji podkreślono także rolę aptek w zapewnieniu ciągłości dostępu do leków i zabezpieczeniu potrzeb zdrowotnych społeczeństwa w sytuacjach kryzysowych.
Edukacja w zakresie bezpieczeństwa
Wiceprezes NRL, Mateusz Kowalczyk, zwracał uwagę na potrzebę wzmocnienia edukacji w zakresie bezpieczeństwa i reagowania kryzysowego już na etapie studiów medycznych. Podkreślał, że konieczna jest poważna dyskusja o bezpieczeństwie strukturalnym systemu ochrony zdrowia. Jak zaznaczył, nie wystarczą same strategie i plany, jeśli nie będą one regularnie wdrażane i ćwiczone w praktyce.
Zdaniem wiceprezesa NRL kluczowe znaczenie ma systematyczne szkolenie personelu medycznego. Przekłada się ono nie tylko na większe bezpieczeństwo pacjentów, lecz także na większą pewność działania samych medyków w sytuacjach nadzwyczajnych. Bezpieczeństwo zaczyna się bowiem od codziennej relacji z pacjentem, niezależnie od miejsca udzielania świadczeń. Jeśli personel wie, jak postępować w sytuacji kryzysowej, pacjenci mogą czuć się bezpieczniej.
Mateusz Kowalczyk zwrócił uwagę na psychologiczny wymiar przygotowania do sytuacji kryzysowych. Podkreślał, że regularnie powtarzane szkolenia pomagają ograniczać stres personelu i budować gotowość do działania. Porównał je do treningu sportowego, wskazując, że im częściej ćwiczy się określone procedury, tym większa jest szansa na skuteczną reakcję w realnej sytuacji. Przypomniał, że Naczelna Izba Lekarska nawiązała współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej. Jak podkreślił, jej celem jest lepsze przygotowanie środowiska medycznego do działania w sytuacjach kryzysowych i nadzwyczajnych zagrożeniach.