Anna Gołębicka: O sztuce marnowania energii
W systemie ochrony zdrowia nie brakuje energii. Brakuje raczej miejsca, w którym można by ją sensownie ulokować. Zbyt często zużywamy ją na spory, które mają cenę, ale nie mają wartości.
W systemie ochrony zdrowia nie brakuje energii. Brakuje raczej miejsca, w którym można by ją sensownie ulokować. Zbyt często zużywamy ją na spory, które mają cenę, ale nie mają wartości.
Bycie lekarzem dyżurnym i bycie rodzicem mają zaskakująco dużo wspólnego. W obu przypadkach ktoś czegoś od ciebie chce co kilka minut, a chwila ciszy jest tak podejrzana, że aż budzi niepokój.
Gdy apteki zaczynają reklamować się jak supermarkety, leki przestają być elementem terapii, a stają się produktem w promocji. Polska już raz to przerabiała i skutki były opłakane.
Po wyborze władz mojego okręgu wspominałem epizod sprzed 16 lat, gdy zostałem przewodniczącym izby lekarskiej w Płocku. Był pozjazdowy poniedziałek.
Publiczne kłótnie i polityczne spory osłabiają znaczenie samorządu. Dzieje się to w momencie, kiedy w sprawach istotnych dla środowiska tak bardzo potrzebna jest jedność i skuteczność.
W poprzednim wydaniu „Gazety Lekarskiej” zajęliśmy się problemem kryzysu demograficznego w Polsce. Opisaliśmy dramatyczny spadek liczby urodzin oraz wyzwania, jakie ta sytuacja niesie dla systemu ochrony zdrowia – w tym m.in. znikające porodówki.
Żeby załatać katastrofalną lukę w finansach, NFZ chce płacić mniej, później, a najlepiej wcale. Skutkiem będą rekordowe kolejki do specjalistów i zmniejszenie dostępu do diagnostyki.
Jedno wypełnienie, pięciu lekarzy i rosnące poczucie zagubienia. O komunikacji, odpowiedzialności i granicy między leczeniem a „fast foodem”.
Spadek liczby urodzeń przestał być statystyczną ciekawostką. Demografia alarmuje: bez realnych warunków do zakładania rodzin przyszłość kraju rysuje się w coraz ciemniejszych barwach.
Przez lata działali jawnie i bez konsekwencji. Nielegalne przyjmowanie pacjentów przez techników dentystycznych i samozwańczych „specjalistów” było problemem znanym, lecz ignorowanym. Tym razem jednak determinacja lekarzy przyniosła efekt – sprawą zajęły się służby i sąd.
Wybory to najbardziej doniosły moment w każdej demokratycznej organizacji. Dlatego chcę serdecznie pogratulować nowym prezesom okręgowych rad lekarskich wyboru na tak odpowiedzialną i zaszczytną funkcję.
W sprawach tak wrażliwych jak opieka okołoporodowa szczególnie ważne jest, aby pisze w liście do „Gazety Lekarskiej” prof. dr hab. Ewa Wender-Ożegowska, konsultant krajowa w dziedzinie położnictwa i ginekologii.